O. Joseph-Marie Verlinde


7 stycznia 2012

parę słów o o.Joseph-Marie Verlinde

Przed kilkoma laty Jacques Verlinde, francuski zakonnik stał się postacią medialną, kiedy przeciwstawił "toksycznego Harry Pottera", "Chrześcijańskim Opowieściom z Narnii". Od lat przestrzega przed podróżami astralnymi, magią, medytacją transcendentalną i okultyzmem.


Verlinde mówi o sobie: "Jestem zakonnikiem o spóźnionym powołaniu". Miał 20 lat w roku 1968 roku, w czasie Wielkiej Majowej Rewolucji Kulturalnej. Był wtedy młodym niezwykle zdolnym naukowcem przygotowującym doktorat z chemii i fizyki. Zafascynował się medytacją transcendentalną, która wówczas dotarła do Europy Zachodniej. Wkrótce uzależnił się od owej medytacji, a jednocześnie zaczął odczuwać silne lęki. Wybrał się wiec do hinduskiego guru, który akurat nauczał w Hiszpanii. Ten polubił mlodego Francuza i zabrał go ze sobą w Himalaje, by dalej "doskonalić" swojego ucznia.

"Po przebyciu etapów wstępnych wszedłem w okultyzm. Znalazłem się w tym bardzo szybko. Czakras zostały już otwarte, byłem przygotowany przez praktyki orientalne. Przyswajałem wszystko niezwykle szybko. Pozwoliło mi to dotrzeć bardzo daleko. Rozwinąłem w sobie dar radiestezji, zdolność uzdrawiania, jasnowidzenia i wiele innych..." - wspomina Verlinde. W 1975 roku nawrócił się na katolicyzm, religię, w której został wychowany. Obecnie jest mnichem i kapłanem w założonej przez siebie wspólnocie, w Frencheville, niedaleko Lyonu. Przyjął imiona Joseph Marie. Wykłada też teorię poznania i filozofię przyrody na uniwersytecie. Jest założycielem Rodziny św. Józefa, autorem wielu książek dotyczących New Age.


tutaj możesz obejrzeć jego świadectwa:

- nawrocony okultysta

- o New age

oraz przeczytać artykuły



2. O niebezpieczeństwach Wschodu, New Age, ezoteryzmu, radiestezji, magnetyzmu, hipnozy

Chciałbym się podzielić moimi doświadczeniami związanymi z oddawaniem się różnym praktykom Wschodu, ukazać niebezpieczeństwa z nimi związane i wskazać drogę wyjścia z nich.

Jestem zakonnikiem o tzw. spóźnionym powołaniu. Wychowałem się w rodzinie chrześcijańskiej. Miałem 20 lat, gdy nastąpiły przemiany roku 1968, będące nie tylko momentem wielkiego wrzenia kulturowego. Byłem młodym naukowcem i przygotowywałem doktorat z chemii i fizyki. Próbowałem zastąpić obecność Boga w moim sercu przez inne ideały, takie jak działalność społeczna, ruch studencki itp. Nie potrafiło to jednak wypełnić pustki po Bogu. Żaden ideał nie był w stanie zastąpić mi Boga, który bardzo mnie fascynował w dzieciństwie - szczególnie Jezus Chrystus-Bóg w Eucharystii. Ta pustka doprowadziła mnie do zagubienia się.


1. Jedyna Droga, Prawda i Życie

Wszystkie tradycje religijne wymagają od nas szacunku, jako pewne świadectwo wysiłku człowieka poszukującego Boga. Ale na końcu czasów Bóg objawił się, ponieważ widział, że człowiek starając się odnaleźć Go po omacku, gubi się. Pan Jezus mówił, że jeśli niewidomy prowadzi niewidomego, to obaj wpadną w dół, i dodał: Ja jestem światłością świata, kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności.

Wielkie tradycje religijne są owocami wysiłku człowieka, który szuka Boga, ale nie może osiągnąć swojego celu ze względu na grzech, który go zaślepia. Zachwycony pięknem natury człowiek zaczyna mylić Boga ze stworzeniem i oddaje boską część naturze. Stąd rodzą się wszelkie rodzaje pogaństwa, a także różne bardziej rozwinięte formy naturalizmu, z których najbardziej znanymi są tradycje hinduizmu, buddyzmu i taoizmu.


 
Wyszukiwarka

Czas ucieka






wieczność czeka

wschód słońca 05:12 UT,
zachód słońca 15:27 UT
okr. zimowy +1h; okr. letni +2h
Dziś jest: 295 dzień i 43 tydzień r.
do końca roku pozostało 70 dni
Imieniny obchodzą:
Halki, Filipa, Przybysława
Twoje IP: 54.81.178.153
jesteś gościem wyświetlono razy obecnie jest gości
© by Marian Kurtycz
Ostatnia aktualizacja strony
28.05.2017
Witryna powstała 1 maja 2011 r. w dniu beatyfikacji Papieża Jana Pawła II