Artykuły zamieszczone za zgodą autorów

Agnieszka i Jacek Frydrych


artykuły z poprzednich lat

Rok 2011



55.jpg

środa, 28 grudnia

55. Rybie łuski, czarne koty, talizmany, magia... chrześcijanin czy poganin?

Rybie łuski, czarne koty, talizmany, magia... jesteś chrześcijaninem odkupionym Najdroższą Krwią Jezusa, czy też poganinem, któremu nigdy nie głoszono Dobrej Nowiny?!!?!

"Włóż do portfela łuski karpia, to będziesz szczęśliwa i będziesz miała dużo pieniędzy" - usłyszałam "dobrą radę" nie dalej jak wczoraj... Powiem szczerze, że w pierwszym momencie naprawdę "szczęka mi opadła"... ale szybko się pozbierałam i zaczęłam rozmawiać. A czego się przy okazji dowiedziałam... to mózg się lasuje! Nawet Pan Bóg został wmieszany w te wszystkie zabobony!

Nie mogę milczeć!!!... gdy osoba ochrzczona, uważająca się za człowieka, który wierzy w Boga - jednocześnie TAK WYDZIWIA! I jeszcze na dodatek absolutnie nie widzi tutaj jakiegoś zgrzytu! I wbrew pozorom, wcale nie są to przypadki odosobnione.

54.jpg

poniedziałek, 26 grudnia

54. Nie martw się o to, jak ani co masz mówić

Narodzenie Jezusa... i niemal natychmiast mowa o Jego Krzyżu...

Zatrzymaj się, Drogi Przyjacielu, dzisiaj przed tą prawdą, bo Słowo Boże dotyka do głębi, jest bardzo konkretne.

Ten, który narodził się po to, abyś Ty mógł żyć... doświadcza "odrzucenia, gniewu tłumu, niesprawiedliwego procesu z fałszywymi świadkami i śmierci poprzedzającej bolesną mękę" (Oremus). Liturgia drugiego dnia Świąt Bożego Narodzenia mówi o pierwszym męczenniku, o św. Szczepanie. Kiedy czytałam Dzieje Apostolskie najpierw dotknęła mnie postawa tych, którzy oskarżyli Szczepana. "Podnieśli wielki krzyk, zatkali sobie uszy i rzucili się na niego wszyscy razem. Wyrzucili go poza miasto i kamienowali" (Dz 6,8-10; 7,54-60).

53.jpg

poniedziałek, 26 grudnia

53. CZAS - TO MIŁOŚĆ

Panie Boże - Nowo Narodzony Zbawicielu - jakże mam dziękować Ci za moje marne - jak powiedział Kohelet - życie... położyłem się dziś wieczorem obok mej żony... oglądam TV... ona zasypia - mi przelatują jakieś obrazki przed oczami... jakiś jeden, potem drugi film... ten widziałem, tamten do niczego, a czas umknął w mgnieniu oka... Przybiega moje dziecię - "tato nie mogę zasnąć"- wskakuj koło mnie - odpowiadam automatycznie... mała już tuli się, zasypia błyskawicznie kokosząc się przy tym rozkosznie... ja jeszcze w międzyczasie kończę oglądać kwadratowe pudełko... nagle, w mojej małej główce zapada decyzja... pilot dokończył dzieła i zapanowała błoga cisza...

52.jpg

sobota, 24 grudnia

52. Błogosławionych Świąt Narodzenia Pana

W tę betlejemską Noc... Świętą... nadzwyczaj czułą... rodzi się Bóg w moim i Twoim sercu.

Czegóż można pragnąć?

Delikatnego dotyku Przeczystej, Jej pełni wiary i zdecydowanego Fiat, ciepłego uśmiechu i bezgranicznego oddania Dziecinie, pokory i wierności w szukaniu Bożej woli.

Czego jeszcze można chcieć?

Odpowiedzialności św. Józefa, silnych ramion dla Bezbronnego, ukochania bez granic Niepokalanej, ojcostwa w pełnym tego słowa znaczeniu. Ale nade wszystko należy pragnąć i tęsknić za... Słowem, które stało się Ciałem. Eucharystycznego... rodzącego się w każdym - moim i Twoim nawróceniu. Tęsknić i pragnąć wyciągniętych rąk Maleńkiego... jakie zaufanie ma Bóg do człowieka!! Człowiekowi powierza swoje Życie!

Cóż może spotkać nas w tę Świętą Noc?...

Życzymy tego co najpiękniejsze, tego co przygotował Pan. Wystarczy przyjść - odnowionym, po szczerej spowiedzi świętej. Wystarczy chcieć... Jezus rodzi się dla Ciebie, TYLKO ze względu na Ciebie.

... I nie można wziąć do ręki białego, czystego opłatka...jeżeli w sercu jest choćby cień niepojednania...

W tę Świętą Noc życzymy pokoju w sercu a nade wszystko Obecności żywego Boga.

51b.jpg

niedziela, 18 grudnia

51b. Adwentowe rekolekcje

Adwentowe rekolekcje... szczególny czas pochylenia się nad sobą samym, ale też wyjątkowy czas spotkania z Panem. Ciągle zadaję sobie pytanie: cóż może być ważniejszego w życiu od spotkania z Panem, Jego Słowem? Jego żywą Osobą w Eucharystii? Ostatnio pytam na katechezie moich uczniów: jak myślisz, czy obecność Jezusa podczas Mszy Świętej jest obecnością realną, czy raczej symboliczną? I ze smutkiem wysłuchuję odpowiedzi części uczniów: jest obecnością symboliczną... Ciekawe jakby tak zapytać dorosłych?... Mam nadzieję, że większą świadomość mają. Wobec tego dlaczego ich dzieci dają taką odpowiedź?

51a.jpg

niedziela, 18 grudnia

51a. Niepokalana - piękno absolutne

Czy wiesz drogi Przyjacielu, że Przeczysta - cała zwrócona ku Bogu, poprzez swoje Oblubieńcze TAK wypowiedziane przed Nim, naprawia zerwane więzi? Rana zadana przez grzech zostaje dotknięta, zaczyna się zabliźniać. Powiedz mi dzisiaj piękniejszą prawdę od tej! Absolutnie piękna... bo cała zanurzona w Bogu.

Nazaret... a w nim młodziutka Dziewczyna - Dziewica. Czysta, Najczystsza, taką Ją wybrał sobie Pan... od momentu stworzenia. Czy wiesz kiedy została wypowiedziana Obietnica? Ta, kiedy Potomek Niewiasty pokona Złego? pokona grzech. Dla mnie jest to fenomen. W momencie nieposłuszeństwa Adama i Ewy... kiedy nie słuchając Słowa wypowiadają Mu posłuszeństwo... Zanim jednak Bóg wypowie to, co czeka ludzi po grzechu pierworodnym, najpierw zwraca się do węża: "Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty (...) wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono ugodzi cię w głowę, a ty ugodzisz je w piętę" Rdz (3,14-15). Protoewangelia... zachwyca mnie fakt, że Bóg już w momencie pierwszego grzechu człowieka wypowiada obietnicę przyjścia Mesjasza, który naprawi to, co zepsuł człowiek, który wyzwoli ludzkość z następstw i niewoli grzechu, który ostatecznie pokona szatana. Kiedy Duch Święty po raz pierwszy odkrył we mnie tę prawdę, zaniemówiłam... Grzech Adama i Ewy i natychmiast zapowiedź przyjścia Jezusa, Mesjasza. Bóg jest niesamowity! Nie zostawia człowieka samego z jego grzechem. Człowiek wprawdzie musi opuścić Raj, bo nic co nie święte i nieczyste nie może przebywać w Jego obecności. Ale obiecuje swojego Syna...

51.jpg

niedziela, 11 grudnia

51. Duch Pana nade mną

"Duch Pański nade mną, bo Pan mnie namaścił"

Duchu mojego Pana, wołam: PRZYJDŹ! Przyjdź i rozjaśnij we mnie mrok, staję przed Tobą pusta - zupełnie... jeżeli nie pozbędę się wszystkiego co mnie napełnia, dla Ciebie miejsca nie będzie. Uczyń ze mnie puste naczynie, wylej wszelką zawartość, abyś Ty mógł mnie ogarniać, wypełniać... Wyrzuć nawet to co z pozoru nazywam dobrem, bo tylko Ty wiesz co jest dobre, zabierz wszystko co przeszkadza w spotkaniu z Tobą. Oddaję Ci moje myśli, mój umysł, moje oczy, usta, ręce, całe moje ciało będzie gotowe, otwarte na Ciebie, tylko i wyłącznie do Twojej dyspozycji, każdy skrawek mojej duszy, mojego istnienia. Już niech nie będzie we mnie żadnych moich dążeń ... tylko Ty Sam.

50.jpg

niedziela, 04 grudnia

50. Zatańczę z moim Panem... pomimo Adwentu, a może właśnie szczególnie w tym cudownym czasie

Głos Pana... (Iz 40,1.5-9-11) Jego dwukrotne: "pocieszcie"(...) "przemawiajcie do serca i wołajcie do niego, że czas jego służby się skończył, że nieprawość jego odpokutowana"!

Ty, który umiesz pocieszyć! Tylko czy... ja... to pocieszenie umiem przyjąć? Czy umiem wydostać się z marazmu, w którego niewoli jestem? Wystarczy mała szczelina, aby Nieprzyjaciel wkradł się tam ze swoim jadem... goryczy, smutku, beznadziei... Z drugiej strony: czy umiem rozradować znękane serce mojego brata, płaczące serce mojej siostry? Bo przecież Ty posługujesz się żywymi ludźmi!

49.jpg

poniedziałek, 14 listopada

49. "Panie, żebym przejrzał" Łk 18,35-43

Panie, siedzę przy drodze i żebrzę... głodny chleba, spragniony ludzkiego ciepła, odrzucony przez innych, zepchnięty na margines, nie radzący sobie zupełnie z tym co mnie dotyka... borykający się z trudnościami dnia codziennego, nie radzący sobie z krnąbrnym dzieckiem, oziębłym mężem, kłótliwą żoną. NIE WIDZĘ wyjścia z danej sytuacji... jestem ślepy, bezradny... potrafię tylko usiąść i żebrać... potrafię tylko płakać. Wiesz, tak bardzo chciałbym w końcu przejrzeć, zobaczyć Twoimi oczyma świat i ludzi... Nagle słyszę : "Jezus z Nazaretu przechodzi!"

Wreszcie! Jest nadzieja, że coś zmieni się w moim życiu! Wołam zatem ze wszystkich sił, wołam na całe gardło: "Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!"

48.jpg

niedziela, 13 listopada

48. Znasz swoją wartość KOBIETO?

"Niewiastę dzielną któż znajdzie?" (Prz 31). Szczerze mówiąc to zdanie dało mi dużo do myślenia... Zapytałam trochę samą siebie, a trochę autora natchnionego: czyżby aż tak trudno znaleźć dzielną kobietę? No i na czym ta dzielność miałaby polegać? Raczej to chłopca dopinguje się słowami: "jaki ty dzielny jesteś!" Dopiero kiedy przeczytałam cały 31 rozdział Księgi Przysłów... zrozumiałam.

Dawno już odkryłam - oczywiście dzięki Duchowi Świętemu - piękno kobiecości, ale Księga Przysłów ciekawie to porządkuje. Jaka piękna musi być kobieta skoro "jej wartość przewyższa perły".

47.jpg

niedziela, 13 listopada

47. Pełnia Współżycia - sakramentalny akt małżeński część II

Witam i na początku mam prośbę - przed przeczytaniem artykułu zerknij na część pierwszą (sakramentalny akt małżeński) - bo jest to całość i to nie odrębna poniższych myśli - dzięki.

(2 P 1.10) "Starajcie się umocnić wasze powołanie i wybór".

Dlaczego akt małżeński jest dla nas szansą?

- Nasze spotkanie fizyczne może zaistnieć jak są spełnione odpowiednie warunki, o których już mówiliśmy - czyli jedność duchowa i psychiczna - bez tego nasza jedność fizyczna nie jest pełna - mało tego powinniśmy się zastanowić, czy jest dobra, czy nie jest odzierająca z naszej godności i naszej woli. Przykład: Mężczyzna - mąż pragnie być ze swoją żoną (być - oznacza akt płciowy), a żona nie ma na to najnormalniej ochoty.

46.jpg

niedziela, 06 listopada

46. Chrześcijanin musi umieć powiedzieć NIE

Dzisiejsza Ewangelia (Mt 25, 1-13) mówiąca o rozsądku mądrych panien i głupocie nieroztropnych wywołała we mnie szereg refleksji... Najpierw jednak zachwyciłam się Mądrością opisaną w Księdze (Mdr 6,12-16.)

Mądrość, która jest "wspaniała i niewiędnąca (...) która daje się poznać", która siedzi u twoich drzwi... Drogi Przyjacielu, czy słyszysz to Słowo? Mądrość, jest na wyciągnięcie ręki! Jest osiągalna! Kto Ją znajdzie, wygrywa życie! Obietnica zawarta dzisiaj w Księdze Mądrości dodała mi skrzydeł...

.jpg

niedziela, 30 października

45. Każdy kapłan jest radosnym uśmiechem Pana

Dzisiaj cała Liturgia Słowa (Mal 1,14b-2,2b.8-10; 1Tes 2,7b-9.13; Mt 23,1-12) mówi o kapłanach.

To bardzo ciekawe, że Słowo dotyczące ściśle grona kapłańskiego czytane jest w całej Wspólnocie, jaką jest Kościół. Mądrość Pana jest przedziwna...

Każdy kapłan jest darem, jaki wspólnota otrzymuje od Boga. Jest szafarzem Bożych łask. To dzięki księdzu Jezus przychodzi żywy i prawdziwy w każdej Eucharystii, to na jego słowa, sam Bóg zstępuje i zamienia najdrobniejszą okruszynę chleba... w Ciało, każdą kroplę wina w Krew.

.jpg

niedziela, 23 października

44. Ś.p. Krzysztofowi Choińskiemu

"Nie będziesz gnębił!

Nie będziesz uciskał!

Nie będziesz krzywdził!"

Drogi Przyjacielu, proszę Cię, pochyl się dziś głęboko do stóp Pana, bo warto modlić się słowami z Księgi Wyjścia (Wj 22,20-26.) Trzeba zatrzymać się na dłużej, wejść w te słowa... błagać Pana o przebaczenie... bo któż z nas jest wolny od przekroczenia Bożych przykazań? "Jeślibyś ich skrzywdził i będą mi się skarżyli, usłyszę ich skargę, zapali się gniew mój i wygubię was mieczem". W momencie kiedy przeczytałam to ostrzeżenie Pana... od razu pomyślałam o Krzysiu, którego najpierw długo i brutalnie męczono... aż do pozbawienia życia. Niewyobrażalnie długo konał w okropnym cierpieniu...

.jpg

środa, 19 października

43. Sakramentalny akt małżeński - szansą spotkania akt I.

Czemu szansą a nie superanckim spotkaniem czy wręcz zjednoczeniem? Zacznijmy od początku.

(J 8.31-32) "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli".

Ten fakt i ta prawda dotyczy nie tylko tej sfery naszego życia - stając na ślubnym kobiercu i dając sobie SŁOWO - składając ŚLUB-OBIETNICĘ ślubujemy sobie nawzajem MIŁOŚĆ Wierność i Uczciwość oraz, że nie opuścimy siebie aż do śmierci. Obietnica wierności, uczciwości i wytrwania razem - są proste do zrozumienia i nie wymagają dodatkowych wyjaśnień, są jednoznaczne i stałe - wymagają dyscypliny - ale nie można być bardziej wiernym, lub bardziej uczciwym, bo albo się nim jest albo nie. Co innego jest z miłością.

.jpg

niedziela, 16 października

42. Kto jest Twoim Panem?

Panie, mocno chwyć mnie za rękę, tak jak Cyrusa. "Ty ujarzmisz przed nim narody i królom odepniesz broń od pasa, otworzysz przed nim podwoje, żeby się bramy nie zatrzasnęły" (Iz 45,1.4-6). Obietnica dana przez Ciebie raz na zawsze, będzie dotrzymana. Wiem to. Bo Twoje słowo jest jak miecz obosieczny - zdolne przeniknąć myśli i pragnienia mojego serca. Tnie w obie strony! Tego kto mówi, ale i tego kto słucha! Obiecujesz, że będziesz mnie mocno trzymał za rękę... czuję to w każdym momencie mojego życia... widzę to na każdym kroku. Przepraszam za moją niewdzięczność marudzenie i skarżenie się w momencie kiedy jest mi źle, bądź dotyka cierpienie.

.jpg

niedziela, 09 października

41. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia!

Kocham tę prawdę... jest w niej tyle nadziei i miłości! Powiem więcej, to zdanie wypowiedziane przez św. Pawła pod wpływem Bożego Ducha, wiele razy uratowało mi życie... od zakradającego się smutku, braku pocieszenia, może nawet braku zaufania. To zdanie zawiera tyle ufności w obecność, potęgę i moc mojego Pana!

Św. Paweł wypowiada je w momencie, kiedy mówi o cierpieniu, głodzie, ucisku i niedostatku, którego pewnie niejednokrotnie doświadczał. Ale też jednocześnie mówi o obfitości i sytości. W dwóch zdaniach podsumowuje to, czego doświadcza jako Apostoł. "Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia"!

.jpg

niedziela, 02 października

40. Słodkie winogrono... a może cierpka jagoda? Wybór należy do Ciebie

Izajaszu (Iz 5,1-7) piękna jest Twoja pieśń mówiąca o miłości Przyjaciela do Jego winnicy. Powiedzmy sobie jaśniej: o miłości Boga do ciebie i do mnie! O Jego czystej miłości, w pełnym tego słowa znaczeniu.

Przyjrzyj się Przyjacielu bliżej Bogu, który cię stworzył... Ze smutkiem patrzę na Adama i Ewę... już wiem o ich niewierności. Moi uczniowie na katechezie nie ukrywają złości na tych dwoje, obwiniając bardziej raz jedno, raz drugie. Ale szybko sprowadzam ich na ziemię pytaniem: czy nie jesteś do nich podobny?

Trochę rozumiem bunt tych młodych... bo w zamyśle Pana człowiek to ukoronowanie Jego dzieł. Tutaj obudzi się we mnie trochę nutka kobiecości, nie mam nic przeciwko Panom oczywiście, ale fakt jest faktem! To kobieta została stworzona jako ukoronowanie dzieła Pana.

.jpg

niedziela, 25 września

39. Czyżby moje "tak" w rzeczywistości oznaczało "nie"???

Pobudzasz dzisiaj Panie do myślenia... pytasz wprost: "Co myślicie?" Moim pragnieniem jest myśleć - w Twoim rozumieniu - właściwie. Więc najpierw proszę o Twojego Ducha, aby ogarnął mnie całą, spraw, abym poruszała się w obszarze Twoich myśli - tylko tak, inaczej nie chcę. Tak, usłyszałam Twoją prośbę: "Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy". Słyszę to zdanie wielokrotnie w ciągu dnia: Zajmij się dzisiaj dobrze swoimi dziećmi. Bądź trochę bardziej dla nich wyrozumiała, uzbrój się w cierpliwość, znajdź dla nich czas. Twój mąż potrzebuje ciebie: dobrego słowa, ciepłego posiłku, drobnych uprzejmości, twojej pogody ducha, w końcu i tak bardzo potrzebnej czułości.

.jpg

niedziela, 18 września

38. Optyka Boga jest całkiem inna niż nasza - na szczęście

Oj Izajaszu... trafiłeś w samą 10! Twoje rady zapadły mi głęboko w serce (Iz 55,6-9) "Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć, wzywajcie Go, dopóki jest blisko" .Gdy czytam tę życzliwą prośbę i zarazem radę, słyszę zdanie, które Pan wypowiedział do Izraela... "poznacie co znaczy, kiedy się oddalę". W kontekście tych słów Izajasz naprawdę dobrze radzi Pan daje się znaleźć, kiedy Go szukasz. Przychodzi kiedy Go wzywasz. Powiem więcej drogi Przyjacielu - On nigdy Cię nie opuszcza... to tylko ty niestety odchodzisz. A kiedy odchodzisz i próbujesz żyć na własny rachunek - masz do Niego pretensję, że cię zostawił, że się "oddalił".

.jpg

niedziela, 11 września

37. Złość i gniew... to uczucia, które nie podlegają ocenie moralnej...

...a tymczasem Księga Syracydesa (27,30-28.7) wyraźnie mówi, że "są obrzydliwościami, których pełen jest grzesznik". Mocne słowo mojego Pana. Jak czytam Syracydesa dalej... serce na chwilę przestaje bić: "Tego, który się mści, spotka zemsta od Pana: On grzechy jego zachowa w pamięci". Kiedy zatem podlegają ocenie moralnej? Bo to, że przychodzą i są to rzecz jasna - naturalne. Natomiast, kiedy spotykają się z tak surową oceną? kiedy są "obrzydliwością" w oczach Pana i kiedy On je zachowa w pamięci? Otóż wtedy drogi Przyjacielu, kiedy zaczynasz wchodzić głębiej w swoją złość... wprowadzasz ją w czyn, urasta ona do granic możliwości, wzbudza w tobie gniew, taki niepohamowany, który niszczy ciebie, drugą osobę i wasze relacje.

.jpg

niedziela, 04 września

36. Być odpowiedzialnym przed Bogiem za śmierć mojego brata...

Po przeczytaniu drugiego zdania z Księgi proroka Ezechiela (Ez 33,7-9) pomyślałam: to już nie przelewki... być odpowiedzialnym przed Bogiem za śmierć mojego brata... szczerze mówiąc: ostra jazda!

Ale za chwilę moją uwagę przykuły słowa Pana: "Ciebie (...) wyznaczyłem na stróża, abyś słysząc z mych ust napomnienia, przestrzegał ich w moim imieniu". Zatem zanim mam "występnego sprowadzić z jego drogi" mam słuchać tego co mówi do mnie Pan... mam słuchać Jego napomnień, a w konsekwencji przestrzegać ich.

.jpg

niedziela, 28 sierpnia

35. "Uwiodłeś mnie..." (Jer 20,7-9)

"Uwiodłeś mnie Panie, a ja pozwoliłem się uwieść; ujarzmiłeś mnie i przemogłeś". Dość osobliwe wyznanie Jeremiaszu. Ale zgadzam się z Tobą w 100%. Nie można się nie dać uwieść Panu, no chyba! , że ktoś mocno się uprze... ale po prostu wtedy jest nieszczęśliwy. Kiedy rozważam te słowa, rodzi się we mnie głęboka wdzięczność, przede wszystkim za to, że Pan tak bardzo umiłował mnie... do tego stopnia - jak powie dzisiejsza Ewangelia, że "będzie zabity..." Tak, Twoja miłość Panie mnie uwiodła... Twoja miłość do mnie zaprowadziła Cię aż na krzyż.

.jpg

środa, 17 sierpnia

34. "Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?" (Mt 20,1-16a)

Kiedyś kompletnie nie rozumiałam przypowieści o robotnikach z winnicy.... Próbowałam postawić się w miejsce tych, którzy "znosili ciężar dnia i spiekoty". Pracowali cały dzień w pocie czoła, począwszy od wczesnego rana do późnego wieczora. No powiedzmy, że można się "delikatnie" zdenerwować, jeżeli ktoś pracuje ciężko przez cały dzień i otrzymuje np. stówkę, a ten co przychodzi na sam koniec, przez godzinę wykona taką samą pracę i też otrzyma stówkę. Krew się trochę burzy! Moje niezrozumienie trwało jakiś czas, ...

.jpg

piątek, 12 sierpnia

33. Nie warto się żenić???? (Mt 19,3-12)

"Jeśli tak ma się sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić".

Powiem szczerze, że niesamowicie rozbawiło mnie to męskie myślenie wypowiedziane na głos. No cóż, pewnie coś w tym jest. Jestem żoną i jestem w pełni szczęśliwa wypełniając swoje małżeńskie powołanie... ale po części rozumiem "kombinowanie" uczniów Jezusa. Czyżby w domu mieli żony - hetery? które w żadnym wypadku nie dają im spokojnie żyć?

Ale po kolei. Faryzeusze - jak sama nazwa wskazuje "kombinowanie" mieli we krwi - chyba? Przychodzą do Jezusa tylko po to, aby wystawić Go na próbę. Oj, brzydko... wystawiać swego Boga na próbę. Zadają Mu pytanie, niby proste, bo przecież doskonale znają odpowiedź, ale niestety ich faryzeizm bierze górę: Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu?

.jpg

czwartek, 11 sierpnia

32. "Panie, ile razy mam przebaczyć..." (Mt 18,21-19,1)

"Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy AŻ(!) siedem razy?"

Oj Piotrze... dobre pytanie. Bo ja mam taki sam problem. No bo, ile razy można przebaczyć komuś kto prawie nieustannie krzywdzi?... A Ty Panie jak zwykle... odpowiadasz dając do myślenia... "Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy" . Teraz to chyba trochę przesadziłeś?.... NIE!!! Ty mówisz całkiem poważnie: ZAWSZE MASZ PRZEBACZAĆ. Koniec kropka.

.jpg

wtorek, 09 sierpnia

31. Być oblubienicą Boga (Oz 2,16b.17b.21-22) i (Mt 16,24-27)

I znowu pustynia... Ale jaka! "Na pustynię chcę (cię) wyprowadzić i mówić do (twojego) serca".

Tak Panie, kocham to miejsce spotkania z Tobą... pustynię mojego serca. A wiesz dlaczego kocham? Bo to miejsce Ty sam wybrałeś. Zatrzymałam się dzisiaj dłużej nad pustynią mojego serca i zadałam Panu pytanie: czy moje serce jest rzeczywiście pustynią? Pustynia to miejsce totalnie niepożądane, niechciane... gdzie nie ma życia... jak okiem sięgnąć tylko suchy piach i bezlitosne słońce. I pomyślałam: Tak, Panie, chcę, aby moje serce takie było...

.jpg

poniedziałek, 01 sierpnia

30. Dotknąć Jezusa (Mt 14,22-36)

I znowu widzę mojego Pana, który się modli... Trzeba przyznać, że masz te zdolności Panie.. do modlitwy. Wcześniej jednak wysyłasz swoich uczniów - wręcz ich przynaglasz, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Cię na drugi brzeg. Chcesz zostać sam, po to, aby zanurzyć się głęboko w obecności Ojca... piękna sprawa - zanurzyć się w obecności Boga samego.

Długo się modlisz, aż do wieczora... a moja łódź odpływa coraz dalej i dalej. I wiesz co? Zaczynam się bać... bo fale uderzają coraz mocniej, a wiatr niezbyt sprzyjający. W takiej samej sytuacji są uczniowie. Bezradni, w końcu silni faceci... ale musieli się mocno starać i na maksa zmęczyć, aby łódź utrzymać na powierzchni. Zamykam oczy... i już jestem w łodzi razem z nimi... i tak sobie myślę.... Że moje życie podobne jest do malutkiej łodzi, która najpierw łagodnie wypuszczona na spokojne jezioro... jest pewna, że do celu dotrze. Ale kiedy pojawiają się przeciwności? W końcu moje własne słabości? wtedy kiedy pojawia się grzech... szarpana jest na różne sposoby i boję się, że może zatonąć.

.jpg

niedziela, 31 lipca

29. Kto albo co? może mnie odłączyć od miłości mojego Pana?

Ale najpierw Ewangelia na dziś (Mt 14.13-21)

"Dotknięcie" Jana Chrzciciela w łonie jego matki Elżbiety było dla Ciebie Panie darem... ale jak wielkim dla samego Jana! Dwie kobiety w stanie błogosławionym... i dwóch cudownych chłopców rozwijających się bezpiecznie pod ich sercem... Ain Karim... pamiętasz?

To było jakiś czas temu... a teraz słyszysz o jego śmierci... smutno jest, kiedy odchodzi przyjaciel... oddalasz się, wsiadasz do łodzi i odpływasz na miejsce pustynne. Zapewne się modlisz Panie, rozmawiasz ze swoim Ojcem.

Naucz mnie wytrwałości na modlitwie... i nieustannego szukania miejsca pustynnego... takiego, gdzie mogłabym Cię spotkać. Daj mi Panie gorliwość tłumów, które dowiadując się o Twoim odejściu, szukają Cię, idą za Tobą pieszo... być może jest to trudna wędrówka, w słońcu? Zostawiając swoje codzienne zajęcia, przechodząc sporo kilometrów... po to, aby Ciebie spotkać, dotknąć, zobaczyć, posłuchać, w końcu też po prostu poczuć Twoją obecność.

.jpg

środa, 27 lipca

28. Stając w obecności Pana - odsłoń twarz Wj 34,29-35

"Ilekroć Mojżesz wchodził przed oblicze Pana na rozmowę z Nim, zdejmował zasłonę" z twarzy. No tak, bo stając przed Panem trzeba się całkowicie odsłonić. W innym wypadku modlitwa będzie tylko czczą gadaniną.... z zaangażowaniem tylko warg.... ale bez udziału serca.

Może pomyślisz: a po co tak się odsłaniać, przecież Bóg i tak zna nasze najgłębsze myśli i pragnienia.

Tak, masz rację drogi Przyjacielu. Bóg to wszystko wie. Zna całą historię twojego życia, zanim jeszcze zacząłeś istnieć w łonie twojej matki... Zatem tego odsłonięcia twarzy i stanięcia w całkowitej prawdzie o sobie... czyż nie potrzebujemy my sami?

.jpg

wtorek, 26 lipca

27. Poprosiłam... "Wyjaśnij mi przypowieść o chwaście" (Mt 13,36-43)

Zagrożenia duchowe: magia i okultyzm

Jezus odpowiedział: "Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł". Chwastem są synowie Złego...

Warto zadać sobie pytanie, w kontekście wyborów, które dokonują się w moim życiu na co dzień: czyim synem jestem i do kogo tak naprawdę należę? Czy jestem dobrym nasieniem... czy może chwastem?

Przerażająca jest rzeczywistość, która dotyka tych, "którzy dopuszczają się nieprawości" i są przyczyna zgorszenia innych. Zostaną wrzuceni w piec rozpalony: "tam będzie płacz i zgrzytanie zębów". O jak bardzo łatwo dzisiaj unika się rozmów na temat piekła. Najlepiej zupełnie nie mówić o tej rzeczywistości, a w najlepszym wypadku stwierdzić, że w ogóle go nie ma! Po co się stresować...

.jpg

poniedziałek, 25 lipca

26. Kochani

Wczoraj prosiliśmy Was o modlitwę w intencji Piotra i jego rodziny - żony Basi i synów Maćka i Tomka. Rodzina wyjechała na rekolekcje tematyczne: "Jedność małżeńska a finanse". W czasie wolnym dla rodziny Piotr zaginął na jeziorze Wicko. Prosiliśmy o modlitwę, gdyż trwały poszukiwania Piotra. O modlitwę została poproszona cała wspólnota Domowego Kościoła. Wiem, że się modliliście i modlicie za tę rodzinę.

.jpg

niedziela, 24 lipca

25. Niedziela - Dzień Zmartwychwstania mojego Pana

Czy wybierasz się mój Przyjacielu na dzisiejszą Eucharystię? Na pewno wiesz, może słyszałeś, że uczestnictwo we Mszy Świętej jest wielkim darem, wartością... Rzeczywiście tak jest. Eucharystia jest niesamowitym skarbem, nawet nie zdajesz sobie sprawy jak wielkim... ale czy w pełni rozumianym? docenianym? Dostałeś zaproszenie, ale czy przyjdziesz? Czy z radością zbierzesz swoją gromadkę - żonę, męża, dzieci... może gości, którzy dzisiaj Cię odwiedzą... i przyjdziesz? A jeżeli przyjdziesz, to jakie będzie Twoje uczestnictwo?

.jpg

czwartek, 14 lipca

24. Wystarczy przyjść - Ty zrobisz resztę (Mt 11,28-30)

I to właśnie w Tobie uwielbiam. Bo jak jest mi ciężko, Ty przychodzisz z gotową odpowiedzią. Wystarczy zanurzyć się w Tobie. Włożyć malutki wysiłek, czyli znaleźć czas na posłuchanie Ciebie. A Ty zrobisz całą resztę. Mówisz dziś, abym przyszła do Ciebie... z całym bagażem spraw, tych załatwionych i tych jeszcze nie.

No dobra Panie, jestem... utrudzona i obciążona... różnymi doświadczeniami, tymi, którym już dałeś radę we mnie, ale i tymi, które w szczególny sposób mi doskwierają. Co mnie może spotkać, czego Ty sam nie przeżyłeś albo czego byś nie wiedział? Dzięki Panie, za wszystkie trudne doświadczenia, bo dzięki nim więcej rozumiem, więcej czasu spędzam u Twoich stóp, wpadam w Twoje ramiona. A Ty? Jesteś odpowiedzią na wszystko.

Ale to nie koniec, bo Twoja zachęta kończy się zapewnieniem: pokrzepię cię. I wiem, doświadczam tego, że nie jest to tylko czcza obietnica.

.jpg

środa, 13 lipca

23. Napełniona Tobą (Wj 3,1-6.9-12)

Krótko mówiąc: Mojżesz to szczęściarz. Skoro on... to ja też. Dzisiaj Pan zapewnia: "Ja będę z tobą". Ale zanim Mojżesz usłyszał te słowa, musiało dojść do dość niezwykłego spotkania. Pasanie owiec swojego teścia... zajęcie jak każde inne... zaprowadziło Mojżesza aż "w głąb pustyni"... to ciekawe. Aby spotkać Boga trzeba wyjść na pustynię. No cóż, pustynne miejsce do przeżycia łatwe nie jest... ale Mojżesza doprowadziło aż do "Bożej góry Horeb".

Często zastanawiam się nad pustynią swojego serca. I jestem wdzięczna Panu za to miejsce, gdyż dopiero tam uświadamiam sobie, że tak naprawdę niewiele mam... a jednocześnie jestem najbogatszą osobą pod słońcem... bo odnajduję tam obecność Pana.

.jpg

niedziela, 10 lipca

22. "Dojrzeć do małżeństwa" - wywiad z Agnieszką Frydrych w Głosie Katolickim

Małżeństwo i rodzina to cenny skarb złożony w kruchych, glinianych naczyniach ludzkiej niedoskonałości. Dojrzała miłość, bez jakiej trudno wyobrazić sobie szczęśliwą relację małżeńską i rodzinną to decyzja troski o czyjeś dobro. Przygotowanie do małżeństwa zaczyna się już w dzieciństwie i dokonuje się poprzez obserwowanie życia własnych rodziców, a także poprzez cały proces wychowania w rodzinie. O przygotowanie narzeczonych do zawarcia sakramentu małżeństwa postanowiliśmy zapytać Agnieszkę Frydrych, mężatkę z 16-letnim stażem małżeńskim, matkę trójki dzieci, katechetkę, doradczynię życia rodzinnego pracującą w Poradni Rodzinnej od 12 lat, nauczycielkę Naturalnego Planowania Rodziny.

.jpg

poniedziałek, 20 czerwca

21. Mateuszowa Ewangelia... na dziś (Mt 7, 1-5)

"Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni" (Mt 7,1.) Najpierw mówisz Panie o tym, abym nie sądziła... można całkiem niezłe wypracowanie na ten temat napisać... zwalczam w sobie tę pokusę, bo przecież przed Tobą gadatliwa być nie mogę: Kiedy wydaję sąd o drugim człowieku? Wtedy, kiedy głośno (a być może w ciszy swojego serca) wypowiadam o nim jakieś zdanie... oceniając jego postępowanie. I to już jest szczyt! Bo zdanie zostało wypowiedziane... usłyszało je kilka, bądź może tylko jedna osoba... bardzo Panie ze mną jest źle jak z moich ust popłynie ocena, sąd...

.jpg

wtorek, 14 czerwca

20. Gdyby nie Twoja Obecność...

Czy miałeś kiedyś uczucie: jestem jak pusty dzban? Bo ja bardzo często... do tego jeszcze to nie wychodzi... i tamto.

A Ty Panie, czekasz... aż wrócę. Dzisiaj kiedy wychodziłam z kaplicy i jeszcze w drzwiach spojrzałam, aby uśmiechnąć się do Ciebie, powiedziałeś.... dziękuję, że przyszłaś.

Panie, Ty mi dziękujesz? Za co?! Za to, że znowu płakałam u Twoich stóp, oddając Ci swoją nędzę i niemoc, w końcu i mój grzech... bo tylko to jest moją własnością. Czasami myślę, że za dużo ode mnie wymagasz... Tyle spraw mnie dotyka... nie ogarniam... Dzisiaj zagroziłam, że nie wyjdę stąd, dopóki mi nie odpowiesz! Błogosławiona "groźba", bo czas spędzony przed Tobą i w Twojej Obecności - bezcenny. Oczywiście w całej swojej łagodności... odpowiedziałeś.

.jpg

niedziela, 24 kwietnia

19. Uwielbiam CIĘ, Alleluja!

Dziś chce mi się wołać krzyczeć z radości - Zmartwychwstał Pan, On jest zwycięzcą śmierci, piekła, i szatana. Alleluja!!!

Dzięki składam mojemu Bogu i Panu za to życie które jest moim udziałem i wszystkie dary którymi mnie obdarzył - uwielbiam Cię, bo dzięki Twojej niedoścignionej miłości (doświadczenie zdrady, odarcia z szat, biczowania, całej męki, opuszczenia, ukrzyżowania i śmierci - wszystko TO dla mnie - człowieka słabego i grzesznego) jest ono pełne sensu i treści, a celem jest doskonała Miłość - mój Pan i Bóg.

.jpg

sobota, 23 kwietnia

18. Poranek Zmartwychwstania

Mario Magdaleno! Poczekaj, dokąd tak biegniesz! Czy ja i mój przyjaciel możemy ci towarzyszyć? I tak noc jest zbyt długa... w grobie leży moja Miłość, mój Pan. Kiedy w końcu przyjdzie oczekiwany świt? Nie było czasu na to, aby dopełnić pogrzebu... zbliżał się szabat. W pośpiechu zdjęte z krzyża Ciało... z największą delikatnością myte... tak, jakby rany nadal bolały... Ostrożnie brane w ramiona... bezwładne. Przyjacielu, pamiętasz naszą obietnicę? Mieliśmy namaścić Ciało Jezusa wonnościami. Razem z Marią biegniemy w milczeniu do grobu. Kto nam odsunie kamień? Może strażnicy, których Piłat postawił, aby pilnowali grobu? Czy pozwolą w ogóle podejść do grobu?

.jpg

piątek, 22 kwietnia

17. Wielka Sobota

Wielka Sobota to czas, kiedy Kościół milczy. Nie celebruje Eucharystii, nie ma żadnych nabożeństw. Modli się w ciszy... słychać tylko szept duszy: hymny, psalmy Liturgii Godzin... modlitwa serca... przed grobem Pana. Przyjacielu, zanurz się ze mną w tej ciszy, wstrzymaj na chwilę oddech. I ty i ja jesteśmy zaproszeni do milczenia, wyciszenia swojego serca. Pilnuj, aby w ostatnich przygotowaniach - święconka, przedświąteczna krzątanina....- nie zagubić ducha Wielkiej Soboty. Na pewno trwałeś przy grobie bliskiej ci osoby...

.jpg

środa, 20 kwietnia

16. Wielki Piątek

Cieszę się mój drogi przyjacielu, że udało ci się wstać bardzo wczesnym rankiem. Wiem... prawie nie spałeś... Bo jak można spać w taką noc? Noc ciemności, noc zdrady, braku czuwania i towarzyszenia mojemu Panu w Jego cierpieniu. Wiesz co mnie najbardziej zabolało? Że wielu z naszych braci odrzuci miłość Jezusa, świadomie nie przyjmie owoców Jego cierpienia.... Smutno mi...

Chodź, podaj mi dłoń, Jezusa od Kajfasza prowadzą do Piłata. Ale sami nie wchodzą... "do pretorium, aby się nie skalać i móc spożyć Paschę" (J 18,28 b). Co za obłuda! Wiesz, często zastanawiam się nad swoją obłudą... czy wszystkich jednakowo traktuję? A przecież w każdym człowieku, Bóg złożył swoją miłość! Czy ty, przyjacielu, zawsze z tą samą niegasnącą nadzieją idziesz tam, gdzie posyła cię Pan? Nawet jeżeli wydaje ci się, że to środowisko zupełnie do ciebie nie pasuje?

Ci, którzy przyprowadzili Jezusa do Piłata po to, aby ten skazał go na śmierć, bo im "nie wolno nikogo zabić" !!! (J 18,31 b) - nie chcą się skalać kontaktem z poganinem! Bo chcą być "czyści" podczas najważniejszego wydarzenia - Paschy. Pozostaje mi tylko postawa modlitewna - na kolanach i prośba o wybaczenie mojej obłudy, bo czyż nie mam sobie nic do zarzucenia? Nawet mała ocena mojego brata mieści się w ramach tej obłudy: " On jest taki i siaki, ale ja to jestem czysty!"...

.jpg

środa, 20 kwietnia

15. Chrystusowy Kapłanie - życzenia

Wielki Czwartek, Ostatnia Wieczerza, niepojęta Miłość Jezusa, Jego spojrzenie na Ciebie pełne skupienia... Duch Pana nad Tobą, bo On Cię namaścił, posłał Cię, abyś głosił Dobrą Nowinę, opatrywał rany serc złamanych, pocieszał wszystkich zasmuconych.

Wszczepiony w misję i Osobę Jezusa, namaszczony Duchem Świętym, powołany do głoszenia Miłości Pana, całkowicie oddany Chrystusowi i Kościołowi - oprzyj się dziś w pełni na Jego wierności. Duch Pana spoczywa na Tobie... Czyń zatem wszystko, co On Ci powie, jesteś Jego wybranym i najbardziej umiłowanym.

Sługo Boga samego! Życzymy wielu godzin spędzonych u stóp Mistrza. Tu czerp siły do wypełniania najcudowniejszego powołania jakim obdarzył Cię Pan. Krystalicznej czystości duszy i ciała, aby Jego łaska mogła przez Ciebie przepływać i promieniować na innych.

W tym dniu, szczególnie otaczamy modlitwą Wszystkich Kapłanów.

Wdzięczni za dar kapłaństwa

Para rejonowa: Agnieszka i Jacek Frydrych

.jpg

wtorek, 19 kwietnia

14. Wielki Czwartek

Zapraszam Cię przyjacielu do tego, abyś razem ze mną przeżył Święte Triduum Paschalne. Ostatnia Wieczerza - Jezus mówi do Apostołów: "Gorąco pragnąłem spożyć tę Paschę z wami, zanim będę cierpiał" (Łk 22,15) Czy słyszysz te słowa? Jezus mówi to dziś do ciebie. Czy odłożysz wszystkie zajęcia, aby przybiec na spotkanie z Nim podczas Wieczerzy? Tak Panie, zostawię wszystko, przyjdę na pewno! Celebracja Wieczerzy Pańskiej głęboko korzeniami sięga nocy wyzwolenia Izraela z niewoli egipskiej. Swoje wypełnienie znalazła w męce, śmierci i zmartwychwstaniu naszego Pana.

.jpg

sobota, 16 kwietnia

13. Błogosławiony czas... Wielki Tydzień

Jestem wśród tłumu, który z ogromnym entuzjazmem krzyczy: "Hosanna Synowi Dawida. Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie. Hosanna na wysokościach". Ewangelia nawet mówi o "poruszeniu całego miasta" z powodu osoby Jezusa. Czy szczere było to wołanie i pytanie o Mesjasza? Może tylko zwykła ciekawość przyciągnęła gapiów? Wprawdzie nie wiem, jakimi pobudkami kierowali się inni, ale wiem, że moje wołanie jest szczere... Kocham mojego Jezusa i nie mogę bez Niego żyć... Ale odkryłam niestety jeszcze jedną prawdę o sobie... smutną prawdę... prawdę, która boli. Mogę machać palmą na cześć Jezusa, opowiadać o Jego wielkości, przyznawać się do Niego i ...

.jpg

25 marca 2011 r. - Dzień świętości Życia

12. TAK dla życia! - Marsz dla Życia i Rodziny Łomża 2011 r.

25 marca 2011 r. - Uroczystość Zwiastowania Pańskiego, Dzień Świętości Życia... Kocham ten dzień, bo jest w nim tyle miłości Pana... tyle Jego Miłosierdzia... i tyle pokory. Kiedy w piątek rano wstałam ogarnęła mnie ogromna fala radości, takiej, że trudno było ją pomieścić... pomyślałam: dziś wielu ludzi wyjdzie na ulice, aby wykrzyczeć całemu światu: Kocham życie! Pojawiła się jednak we mnie bardzo przyziemna wątpliwość: będzie padać! Pomyślałam: no cóż... kiedy Jezus umierał niebo płakało... dziś jest kolejny piątek Wielkiego Postu... czy może być inaczej?

.jpg

wtorek, 29 marca

11. DROGA KRZYŻOWA DZIECKA NIENARODZONEGO

Wyruszamy na Drogę Krzyżową małych, bezbronnych istot ludzkich, którym nie pozwolono się narodzić. Na kartach Ewangelii św. Łukasz mówi o Herodzie, który chciał zabić Jezusa. (Mt 2, 13-16) "Będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić... Wtedy Herod widząc, że Mędrcy zawiedli wpadł w straszny gniew. Posłał oprawców do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców do lat dwóch". Dzisiaj również nie brakuje Herodów, którzy czyhają na życie nienarodzonych. Panie Jezu pragniemy, wynagrodzić Ci zniewagi wyrządzone przez zabijanie poczętego życia...

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami!

i Ty, któraś współcierpiała, Matko Bolesna przyczyń się za nami.

.jpg

Dzień świętości życia

10. Mamo, gdybyś pozwoliła mi się narodzić

Dziewica poślubiona mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida... na imię Jej Maryja. Młodziutka, piękna dziewczyna - jeżeli napiszę, że najpiękniejsza z kobiet, to wcale nie przesadzę. Chodzi tu nie tylko o piękno fizyczne, którego na pewno nie była pozbawiona, gdyż piękno zewnętrzne ma źródło we wnętrzu, w Jej cudownej duszy, pozbawionej przecież grzechu pierworodnego i nie mającej nic wspólnego nawet z namiastką zła. Czysta i piękna...

Ciekawe co robiła kiedy zaskoczył Ją Gabriel... Może krzątała się po domu, a może trwała na modlitwie? Bardzo grzeczny był ten anioł. Pozdrowił Ją słowami pełnymi treści: Jesteś pełna łaski, a Pan jest z Tobą - jesteś zanurzona w Jego obecności i błogosławiona tzn. szczęśliwa, najszczęśliwsza z kobiet.

.jpg

środa, 09 marca

9. Tylko pozwól mi przy Tobie trwać... (Środa Popielcowa)

Dzisiaj rano podczas trwania przed Panem usłyszałam słowa: "Nawróć się do mnie całym swym sercem, przez post i płacz, i lament" (Jl2,12). Zapytałam Jezusa: Panie, dlaczego mam płakać i lamentować?? Płakać to rozumiem... ciągle upadam... od jakiegoś dłuższego czasu mam poczucie swojej słabości, grzeszności... w zasadzie uświadomiłam sobie, że wykładam się na pierwszym lepszym zakręcie... upadam! Jak już sobie postanowię, że tu na pewno się zmienię... (pobożne życzenia) zaraz upadam... znowu! I mimo, że jest to trudne do przyjęcia i smutne... to jednak cieszę się, że tak odczuwam, bo resztki zaufania samej sobie, jakie do tej pory gdzieś tam miałam... poszły już dawno w zapomnienie! Dziękuję Panu za poczucie, że sama z siebie nie jestem w stanie nic dobrego uczynić..., bo jeżeli próbuję coś SAMA sklecić... rozsypuje się to natychmiast jak domek z kart.

.jpg

niedziela, 06 marca

8. Ewa wygląda i czuje inaczej niż Adam...

czyli kilka całkiem malutkich różnic między kobietą a mężczyzną.

Na początku chciałam "zająć się" tylko babeczkami... bo to przecież już we wtorek opustoszeją kwiaciarnie, a Panowie drzwiami i oknami walić będą, aby podarować piękny kwiatek swojej Damie. Oczywiście zwalczyłam w sobie tę pokusę... i "zajęłam się" obojgiem, ponieważ zestawienie: kobieta - mężczyzna, jest całkiem do rzeczy!

A zatem... "zasadziwszy ogród w Edenie Pan umieścił tam człowieka, którego ulepił" (Rdz 2,8). To ciekawe... Adam został stworzony poza rajem, a jego ciało zostało ulepione "z prochu ziemi" (Rdz 2,7). Natomiast Ewa została zbudowana z żebra mężczyzny (Rdz 2,22)

.jpg

niedziela, 06 marca

7. Krucjata wyzwolenia człowieka - heroiczne dzieło i trudne świadectwo...

Z krucjatą - czyli dobrowolnym wyrzeczeniu się alkoholu - spotkałem się ok. dwudziestego roku życia. Szczerze mówiąc mimo, że w mojej najbliższej rodzinie doświadczyłem tragedii alkoholu, to ani mi w głowie było brać udział w tym dziwnym - jak wtedy myślałem - procederze czyli takim dobrowolnym nie piciu. Uważałem wtedy, że skoro nie mam z tym żadnych problemów, a imprezy z małym "co nieco" są całkiem fajne, to ludzie bawiący się w krucjatę są co najmniej dziwakami lub alkoholikami na odwyku. Być może ta moja osobista teoria dodatkowo wsparta była przykładami osób które, uważałem za niezbyt przystosowanymi do "życia społecznego".

.jpg

wtorek, 01 marca

6. Świetnie potrafię bawić się bez alkoholu! I to jak!!!

Za nami pierwszy bezalkoholowy bal, którzy odbył się w naszym rejonie w ubiegłą sobotę 19 lutego 2011 r. w Jędrusiowej Zagrodzie w Piątnicy...

...Wątpliwa jest jakość zabawy, przeżytej przez osobę, która twierdzi: "Było super!... tylko niestety urwał mi się film.." Lubię być świadoma swoich przeżyć i nie wyobrażam sobie, że "coś wymknęło mi się spod kontroli". Znam osoby, które na własnych weselach nie postawiły ani jednej butelki z alkoholem na stół. Czy przez to coś straciły? Myślę, że zyskały wiele i były bardzo wartościowym świadectwem dla innych. Mam też znajomych, którzy powiedzieli: "Po tym jak przestaliśmy stawiać, niektórzy z naszych przyjaciół już nas nie odwiedzają". Smutne to. Ale można sobie zadać pytanie: po co przychodzili? I czy byli prawdziwymi przyjaciółmi?

.jpg

poniedziałek, 14 lutego

5. Święty Walenty uczy miłości odpowiedzialnej i pełnej poświęcenia

Święty Walenty uczył miłości odpowiedzialnej i pełnej poświecenia. Kiedy dzisiaj przyglądam się młodym ludziom, którzy próbują budować związek, niestety często zauważam, że ich "miłość" pozbawiona jest odpowiedzialności, a o poświęceniu nie ma mowy... A małżeństwo? Czy jestem odpowiedzialny za mojego współmałżonka i czy gotów jestem poświęcić moje życie dla niego i za niego? Dzisiaj wielu małżonkom jest trudno.

.jpg

czwartek, 10 lutego

4. Jestem po to, by kochać... kilka myśli o kontaktach damsko-męskich

Jeżeli ktoś już czytał rozważania o narzeczeństwie, to niech mi wybaczy, ale niestety się powtórzę. Nie wyobrażam sobie, aby mówiąc o kontaktach damsko-męskich nie zacząć od początku... od Księgi Rodzaju. Kiedy Bóg zasadził ogród Eden, umieścił tam człowieka, którego stworzył - Adama. Już po krótkiej obserwacji stwierdził: "Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam, uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc" (Rdz 2,18). Przyprowadza do niego "wszelkie zwierzęta lądowe i ptaki powietrzne". Ale niestety mężczyźnie to nie pomogło w zapełnieniu swojej samotności...

.jpg

niedziela, 30 stycznia

3. Czy warto dziecko zabierać na Eucharystię?

Najpiękniejszym momentem w życiu chrześcijanina jest spotkanie z Jezusem w Eucharystii. Msza Święta jest miejscem, gdzie żywy Bóg przychodzi i daje nam siebie cały. Gdyby każdy z nas, był świadomy owoców Eucharystii, nigdy nie pozwoliłby na to, aby nie korzystać z tego pięknego daru. Kiedy tak zatrzymuję się przy ołtarzu... przychodzi mi na myśl obraz rodziny, która z wielką miłością pochyla się nad Tajemnicą Eucharystii. Już w okresie narzeczeństwa razem z mężem skwapliwie i z ogromną radością korzystaliśmy z tego Daru.

.jpg

niedziela, 02 stycznia

2. Jezus obejmuje mnie w Sakramencie pokuty...

Kiedy znajduję się w cieniu ubogiej stajenki... Przytulam Dzieciątko w żłobie położone, patrzę z zachwytem na Jego Matkę, która dba o najmniejszy szczegół zaspokojenia potrzeb i pragnień Maleńkiego... kiedy wpatruję się w cichą, silną postać Józefa, jego odpowie­dzialność jako mężczyzny za powierzoną mu Żonę i bezbronne Dzieciątko... wtedy tak sobie myślę...

Co zrobić, aby trwać w owocach Narodzenia Pana? Jak spotkać Jezusa w sposób najdoskonalszy? Oczywiście zaraz schodzę na ziemię i myślę sobie... Moja skażona grzechem natura niestety nie pozwala mi na to, aby w sposób doskonały żyć w Jego Obecności! Mój grzech i moja słabość, które dotykają mnie na każdym niemal kroku...

.jpg

czwartek, 16 grudnia 2010

1. Słuchać Pana

Słuchać Pana to nic innego jak znaleźć się u Jego stóp i przebywać w Jego Obecności.

Słuchać Pana to wypełniać to, do czego On cię wzywa... to szukać Jego woli...

Aby mogło dojść do spotkania z Panem powinieneś spełnić pewne warunki:

- na pewno trzeba znaleźć odpowiednie miejsce (super byłoby gdybyś ukochał tabernakulum, miejsce, gdzie On przebywa żywy i prawdziwy - czyli świątynię. Może to być oczywiście Twój dom, odpowiednie miejsce do tego by szukać i słuchać Pana.

artykuły z poprzednich lat


 
Wyszukiwarka

Czas ucieka






wieczność czeka

wschód słońca 05:12 UT,
zachód słońca 15:27 UT
okr. zimowy +1h; okr. letni +2h
Dziś jest: 295 dzień i 43 tydzień r.
do końca roku pozostało 70 dni
Imieniny obchodzą:
Halki, Filipa, Przybysława
Twoje IP: 54.81.178.153
jesteś gościem wyświetlono razy obecnie jest gości
© by Marian Kurtycz
Ostatnia aktualizacja strony
28.05.2017
Czytelnia 1
Agnieszka i Jacek Frydrychowie
spis artykułów roku 2011

55. Rybie łuski, czarne koty, talizmany, magia...
54. Nie martw się o to, jak ani co masz mówić
53. CZAS - TO MIŁOŚĆ
52. Błogosławionych Świąt Narodzenia Pana
51b. Adwentowe rekolekcje
51a. Niepokalana - piękno absolutne
51. Duch Pana nade mną
50. Zatańczę z moim Panem... pomimo Adwentu,
49. "Panie, żebym przejrzał"
48. Znasz swoją wartość KOBIETO?
47. Sakramentalny akt małżeński cz. II
46. Chrześcijanin musi umieć powiedzieć NIE
45. Każdy kapłan jest radosnym uśmiechem Pana
44. śp. Krzysztofowi Choińskiemu
43. Sakramentalny akt małżeński - cz. I.
42. Kto jest Twoim Panem?
41. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia!
40. Słodkie winogrono... a może cierpka jagoda?
39. Czy moje tak - w rzeczywistości oznacza nie?
38. Optyka Boga jest całkiem inna niż nasza...
37 Złość i gniew... uczucia, nie podlegają ocenie..
36. Być odpowiedzialnym za śmierć brata
35. "Uwiodłeś mnie..."
34. Na to złym okiem patrzysz, że jestem dobry?
33. Nie warto się żenić????
32. "Panie, ile razy mam przebaczyć..."
31. Być oblubienicą Boga
30. Dotknąć Jezusa
29. Kto może mnie odłączyć od miłości Pana?
28. Stając w obecności Pana - odsłoń twarz
27. Przypowieść o chwaście. Magia i okultyzm
26. Kochani Wczoraj prosiliśmy Was o modlitwę
25. Niedziela Zmartwychwstania mojego Pana
24. Wystarczy przyjść - Ty zrobisz resztę
23. Napełniona Tobą
22. Dojrzeć do małżeństwa - wywiad z A.Frydrych
21. Mateuszowa Ewangelia... na dziś
20. Gdyby nie Twoja Obecność...
19. Uwielbiam CIĘ, Alleluja!
18. Poranek Zmartwychwstania
17. Wielka Sobota
16. Wielki Piątek
15. Chrystusowy Kapłanie - życzenia
14. Wielki Czwartek
13. Błogosławiony czas... Wielki Tydzień
12. Marsz dla Życia i Rodziny - Łomża 2011 r
11. Droga Krzyżowa Dziecka Nienarodzonego
10. Mamo, gdybyś pozwoliła mi się narodzić
9. Tylko pozwól mi przy Tobie trwać (Popielec)
8. Ewa wygląda i czuje inaczej niż Adam...
7. Krucjata Wyzwolenia Człowieka
6. Świetnie potrafię bawić się bez alkoholu!
5. Św. Walenty uczy miłości odpowiedzialnej...
4. Jestem po to, by kochać...
3. Czy warto dziecko zabierać na Eucharystię?
2. Jezus obejmuje mnie w Sakramencie pokuty
1. Słuchać Pana

artykuły z poprzednich lat
Witryna powstała 1 maja 2011 r. w dniu beatyfikacji Papieża Jana Pawła II