Artykuły zamieszczone za zgodą autorów

Agnieszka i Jacek Frydrych


artykuły z poprzednich lat

Rok 2014



51.jpg

niedziela, 28 grudnia

51. Jaki mąż - taka żona.

Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - głową Kościoła: On Zbawca Ciała" Ef 5,22-23. Podejrzewam, że niejednej żonie scyzoryk się otwiera w kieszeni (o ile go ze sobą nosi) na słowa: "bądź poddana swojemu mężowi we wszystkim!" Niejedna słysząc ten tekst traci humor na długo. Ciekawe dlaczego? Tutaj Panowie zachęcam do bardzo głębokiej refleksji: dlaczego z twojej żony uchodzi wszelka radość na samą myśl o tym...

A ja ci powiem Droga, Kochana żono, że trzymanie się tej niezwykłej rady przynosi obfite błogosławieństwo!

50.jpg

niedziela, 14 grudnia

50. Gaudete!

Jezus oddał za ciebie życie. Umarł, abyś ty był całkowicie wolny, wyzwolił cię z każdej twojej niedoli i z każdego ucisku. Grzech twój wziął na siebie - ściągnął na siebie przekleństwo twojego grzechu. Każdą ciemność i niepewność, lęk i strach - przeżył za ciebie. Jest w każdej mega trudnej sytuacji, z której nie wiesz jak wyjść. Cierpiącego ciebie - do granic możliwości - utulił już w swoich ramionach. Zabrał ból. Pośpieszył z pomocą, rozradował cię w sobie samym. Przywrócił godność. Zbawił cię.

To już się stało.

49.jpg

niedziela, 07 grudnia

49. Głos wołającego na pustyni

Pustynia wokół nas... tablety, komórki najnowszej generacji, iPody, słuchawki w uszach, żeby zagłuszyć Głos... a w sercu pustka...

"Nie byłem na niedzielnej Eucharystii, ponieważ... W ciągu całego dnia nie pamiętam o Bogu, nie wznoszę do Niego żadnej myśli...

U spowiedzi byłem ostatni raz.... nie pamiętam... zdaje się, że minie kilka lat...

Nie wierzę w Boga... Boga przecież nie ma!

Moi rodzice rozdarli mnie na pół... żyją oddzielnie, a przecież kocham ich oboje tak samo" - da się usłyszeć odpowiedź młodych ludzi, a nawet małych dzieci...

Smutne...

48.jpg

niedziela, 23 listopada

48. Mój Król

Siostra Briege McKenna OSC - klaryska pochodząca z Irlandii w swoim osobistym świadectwie napisała: "Kiedyś zostałam zaproszona do Meksyku. Pewien ksiądz zapytał mnie: Siostro Briege, czy mogłaby siostra po mszy pomodlić się razem z ludźmi, którzy mieszkają na wysypiskach? Pojechaliśmy tam, obok ogromnego wysypiska śmieci zebrały się tysiące biednych ludzi. Wszyscy oczekiwali już nas i przygotowywali się do mszy, ustawili też mały stolik, który miał być ołtarzem. Tuż przed rozpoczęciem Eucharystii stara Indianka przebiła się przez tłum, niosąc jakieś zawiniątko. Kiedy zobaczyłam ją podchodzącą, pomyślałam, że niesie do ołtarza jakąś ofiarę. Gdy rozwinęła to zawiniątko – okazało się, że był to malutki chłopczyk, którego całe ciało było poparzone i brudne. Wskutek niesienia jego skóra miejscami była zdarta do żywego ciała. Chłopiec strasznie płakał z bólu.

47.jpg

Sobota, 08 Listopad

47. Halloween i nie tylko

Wśród pseuduchrześcijan demon ma się dobrze. Smutna to rzeczywistość..., a nawet powiedziałabym przerażająca. Mam wrażenie, że przez ubiegłe dwa tygodnie walczyłam z wiatrakami.... No bo jak nazwać Drogi Przyjacielu to, w czym ostatnio brałam udział. Nieźle się musiałam nagimnastykować, żeby moje kochane dzieciaki uwrażliwić na paskudztwo, które wkrada się całkiem oficjalnie do dusz najbardziej niewinnych - na rzeczywistość halloween. Nie owijając w bawełnę cierpliwie tłumaczyłam czym jest owo pseudoświęto.

I już wydawało mi się, że się prawie udało, kiedy podczas następnego naszego spotkania, dziecko powiedziało: "pani (tu pada nauczany przedmiot) powiedziała, że to jest nieprawda!". Zastanawiałam się w czym biorę udział i jak to nazwać: podkopywaniem autorytetów, czy może raczej zdyskwalifikowaniem przeciwnika. Jak zwał tak zwał, a dziecko zostało z wielkim znakiem zapytania, która pani mówi prawdę: czy katecheta, czy ta druga? I komu tak naprawdę można uwierzyć?

46.jpg

Sobota, 01 Listopad

46. Opieczętowani przez Boga

"To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili". Ap 7,14 Święci....

Jakiś czas temu zadałam dzieciakom na katechezie pytanie: czy chcesz być święty? Patrzyli na mnie zdziwieni... Niektórzy podnieśli rękę, niektórzy z nieśmiałym uśmiechem powiedzieli: "tak", ktoś powiedział otwarcie, że "nie", pozostali milczeli...

A ty? Drogi Przyjacielu? Chciałbyś być święty?

Dlaczego niektórzy boją się świętości??? Myślę, że dlatego, iż noszą w sercu jej fałszywy obraz. Święty: złożone rączki przez cały dzień, ofiara losu, po której można do woli jeździć, bo i tak wybaczy, cały dzień siedzi w kościele... Inna odpowiedź również przychodzi mi do głowy: ludzie boją się świętości, ponieważ kompletnie nie znają Boga lub po prostu są Jego nieprzyjaciółmi.

45.jpg

niedziela, 19 października

45. "Poza Mną nie ma nic" Iz 45, 6b

"Ja jestem Pan i nie ma innego. Poza Mną nie ma boga (...) poza Mną nie ma nic. Ja jestem Pan i nikt poza Mną" Iz (45, 5-6). W świetle takich słów, czy może zaistnieć w naszym życiu sytuacja, która nas przerasta? Przygnębia? Martwi? Pomyśl... czy jest coś takiego, co zaprząta twój umysł do tego stopnia, że zadajesz pytanie: czy Bóg w ogóle istnieje? Jeżeli zmartwienie zabiera ci sen, wyglądasz jak cień, cierpienie pochyliło cię do ziemi... to OBUDŹ SIĘ! PAN JEST! PAN TO WIDZI! I podniesie cię - bez względu na to, co w danej chwili cię w jakiś sposób niszczy i odbiera radość życia.

Słowo żyjącego Pana uzdrawia! Więc proszę - CZYTAJ.

Pan dzisiaj przez proroka Izajasza mówi: "Poza Mną nie ma nic. Poza Mną nie ma boga". A skoro tak. To po co się jeszcze martwić? Martwienie się może okazać się wówczas grzechem, gdyż nie ma tam miejsca na zaufanie Panu!

44.jpg

niedziela, 05 października

44. Błogosławieństwo i przekleństwo

Bóg niewyobrażalnie troszczy się o każde swoje dziecko. Każdego z nas nazywa swoją "winnicą". Jego troska, która wypływa z ogromnej miłości, przewyższa wszystko! Posłuchaj Przyjacielu pieśni o miłości do Jego winnicy... Zasadza cię Pan na żyznym pagórku - jednym słowem daje ci najlepsze warunki do życia, wszystkim obdarza cię Bóg, abyś mógł w Nim żyć. Okopuje i oczyszcza z kamieni - Bóg nieustannie, własnoręcznie przychodzi na pole twojego życia i usuwa z niego to, co ci przeszkadza w drodze do Niego. Zasadza również w tobie szlachetną winorośl - obdarza cię tym wszystkim, czego potrzebujesz, aby być dobry, szlachetny, bez skazy. Buduje wieżę - po to, aby stróżowie mogli strzec owoców, które wydasz, przed złodziejami i dzikimi zwierzętami.

Wznosi też kamienny mur na obrzeżu tarasów winnicy (Iz 5,5). Po to, aby wartościowa gleba nie uległa rozmyciu.Zanim zaczniesz owocować, gospodarz musi się nieźle natrudzić. Czy rozumiesz troskę Boga? Abyś mógł przynosić upragnione owoce potrzebujesz nieustannego błogosławieństwa Boga! Jeżeli uważasz, że sam z siebie wydasz dobre owoce, to niestety tak się nie stanie.

43.jpg

poniedziałek, 22 września

43. Masz być ŚWIATŁEM

Wiesz czego najbardziej boją się dzieci? Ciemności. Byłam w niezłym szoku jak rozdając Słowo Boże dzieciakom podczas katechezy jedna dziewczyna krzyknęła na całą klasę: "proszę pani, to co tu jest napisane, nie jest prawdą!" Podeszłam do dziecka i wzięłam do ręki kartkę z najcudowniejszym słowem Pana, które brzmiało: "Gdy się położę, zasypiam spokojnie, bo tylko Ty Panie, pozwalasz mi mieszkać bezpiecznie" Ps 4,9. Dziewczyna powiedziała jeszcze raz: "to jest nieprawda! Ponieważ ja NIGDY nie zasypiam spokojnie! "Nogi ugięły się pode mną. Zaczęłam z nią rozmawiać. Zaczęłam mówić o łagodnej miłości Pana, który zapewnia jej bezpieczeństwo.

Próbowałam znaleźć przyczynę, ale na wszystkie moje pytania odpowiadała, że jest w porządku. Twierdzi, że nie nosi znaków demonicznych, ostatnio była u spowiedzi i przyjęła Komunię Świętą... Zapytałam w jakie gry się bawi. Odpowiedziała, że jedynie gra w SIMS-y (!) (Bez komentarza...)

Co z nią w takim razie zrobić?

Poradziłam, aby modliła się przed snem tekstem, który dostała. Spotkałam ją na drugi dzień. Powiedziała: "pomodliłam się... i było JESZCZE GORZEJ"!

Masz pojęcie? Jaka ciemność pojawiła się w życiu tego dziecka!

42.jpg

środa, 17 września

42. Rozkapryszony dzieciak, czy raczej dziecko mądrości?

Jezus dzisiaj zadaje każdemu z nas konkretne pytanie: "Z kim mam porównać ludzi tego pokolenia? Do kogo są podobni?" Łk 7,31. Nie wiem jak ty - Drogi Przyjacielu, ale ja odnalazłam siebie w tym pytaniu. Zaczęłam się zastanawiać... do kogo jestem podobna? Jezus współczesnych ludzi porównuje do rozkapryszonych dzieci, które bawią się... a podczas tej zabawy nic im nie pasuje. Bez względu na to, czy zaproszeni są do wesołej czy smutnej zabawy, mówią do swoich rówieśników: "mamy to gdzieś! Nic nam nie pasuje i nie będziemy się z wami bawić!" Szczerze mówiąc: wkurzający jest taki dzieciak... grymaśny i uparty.

Przypisy do Ewangelii wg św. Mateusza 11,16-19 ("Sąd Jezusa o współczesnych") mówią, że takimi nieznośnymi dzieciakami są faryzeusze i uczeni w Piśmie, których autor nazywa "upartymi i pysznymi", to ci, którzy "odrzucają zaproszenie do królestwa mesjańskiego, niezależnie od tego, czy ono pochodzi od surowego Jana, czy od cichego i pokornego Jezusa".

41.jpg

niedziela, 07 września

41. "Miłość nie wyrządza zła bliźniemu" Rz 13,9

Drogi Przyjacielu, co zazwyczaj robisz, kiedy widzisz, że ktoś obok ciebie nie postępuje dobrze? Oburzasz się wtedy? Złościsz? Wkurza cię cała ta sytuacja? A jak jeszcze dotyczy to bezpośrednio ciebie, to już w ogóle. Mówisz wtedy innym o swoich uczuciach? Doznanej krzywdzie? Opowiadasz ze szczegółami? Angażujesz wtedy emocje? Ważne jest, żeby sobie odpowiedzieć na powyższe pytania. Dlaczego? Z prostej przyczyny: żeby zobaczyć, czy rzeczywiście podążam drogą wskazaną przez Chrystusa?

40.jpg

sobota, 06 września

40. Jedno słowo o cierpieniu i jedno na temat pychy

"Niech nikt w swej pysze nie wynosi się nad drugiego. Któż będzie cię wyróżniał? Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśliś otrzymał, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał?" 1 Kor 4,6c-7. Przeczytać takie słowa na "dzień dobry" to jakby wylać kubeł zimnej wody na swoją głowę.

Bardzo dziękuję za te słowa Tobie Panie, bo przypominają mi kim jestem. Cały tekst na dziś jest niezwykle bogaty - jak zawsze :-) Dwa słowa w tym tekście bardzo mi współgrają: pycha... i niezrozumienie.

Bo czyż pierwszy zrozumie ostatniego?

39.jpg

niedziela, 24 sierpnia

39. Kościół, którego "bramy piekielne nie przemogą".

Kościół się opluwa. Lży. Wylewa najgorsze pomyje. Oskarża. O Kościele mówi się nieprawdę. Na kapłanów - in persona Christi - można rzucić podejrzenie, pomówić, ośmieszyć, skłamać, postawić w najgorszym świetle, osądzić. I robi się to dzisiaj. Profesjonalnie. Media aż huczą od kłamstwa na temat Kościoła i jego świętych szafarzy.

A Chrystus dzisiaj spokojnie mówi: "Zbuduję Kościół mój na Skale, a bramy piekielne go nie przemogą" Mt 16,18b.

Kościół zatem nie jest słabą instytucją. W skład Kościoła nie wchodzą tylko i wyłącznie hierarchowie, księża, czy siostry zakonne. Kościół jest żywy. Kościół jest prawdziwy. Kościół jest zbudowany na Skale! A Skałą jest sam Jezus! Więc nie ma się co trwożyć. Nie ma się co lękać. Choćby Zły uderzał nieustannie w Kościół ze wszystkimi zastępami zła... nic nie zrobi! Może stwarzać tylko pozory zwycięstwa, ale NIGDY Kościoła nie zwycięży! Oznajmiło to nam dziś Żywe Słowo - Jezus.

38.jpg

piątek, 22 sierpnia

38. Służebnica Pana

Jakiś czas temu Wniebowzięcie, dzisiaj Najświętszej Maryi Panny, Królowej, za kilka dni Uroczystość NMP Częstochowskiej... Ciągle Ona... Dzisiaj rano podczas Mszy Świętej usłyszałam, że grecki odpowiednik słowa "służebnica" oznacza: "niewolnica". Bardzo mnie to poruszyło. Bo niewolnik to ktoś kto oddaje się na służbę cały. Nie należy do siebie samego, ale ma swojego pana, należy do niego. Jemu służy i tylko jemu jest poddany.

Być niewolnikiem Boga na wzór Maryi... bardzo ciekawa perspektywa. I jaka piękna!

37.jpg

środa, 13 sierpnia

37. Upomnij brata, gdy ten zgrzeszy (por. Mt 18,15)

Dobrze Panie, tylko to wcale nie jest takie proste... Po pierwsze, kim ja jestem, abym komuś mogła zwracać uwagę? Najwyżej takim samym grzesznikiem jak on albo jeszcze większym! I z pewnością to drugie bardziej do mnie pasuje. Więc?...

Z drugiej jednak strony, jeżeli nie upomnę tego kto grzeszy, po pierwsze: zezwalam na ten grzech, po drugie: uczestniczę w nim, po trzecie: odbieram temu człowiekowi szansę na jakąkolwiek zmianę. A po czwarte i najważniejsze: Nie podobam się w tym samemu Bogu. Krótko mówiąc: zapieram się Chrystusa i wstydzę się Go. Bo to wcale nie chodzi o to, że ja mam jakiś problem ze zwróceniem uwagi... ja mam problem w przyznaniu się do Chrystusa! Bo musiałabym powiedzieć, że przestrzeń grzechu nie należy do Boga, jest zaprzeczeniem Jego miłości, a poza tym taplanie się w błotku, któremu na imię "grzech" jest przestrzenią śmierci.

36.jpg

wtorek, 05 sierpnia

36. Kilka myśli o modlitwie

Kiedyś, przy różnych okazjach słyszałam tekst, który oceniał kobietę: "siedzi w kościele, a mąż, dzieci i cały dom leży odłogiem". Powiem szczerze: nie do końca się z tym zgodzę! Jasne, że można "przegiąć". Człowiek może uciekać od swoich obowiązków i zasłaniać się Bogiem, ale z wyrażaniem takich opinii byłabym naprawdę ostrożna.

W dzisiejszej Ewangelii Jezus "wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał" Mt 14,23.

JEZUS NIEUSTANNIE SIĘ MODLIŁ!

Czy przez to zaniedbywał swoje obowiązki? Nic podobnego, wręcz przeciwnie! Na modlitwie - rozmowie z Ojcem czerpał siłę, układał sobie plan dnia, pytał Ojca o Jego wolę, odpoczywał. Wystarczy spojrzeć na karty Ewangelii. Modlitwa towarzyszyła Mu od początku! Został poczęty w momencie, kiedy Maryja się modli. Skąd ta pewność? Maryja - podobnie jak Jej Syn, nieustannie się modliła. Warto przy tej okazji zadać pytanie: Czy ja jako żona-matka, czy ja jako mąż-ojciec jestem człowiekiem modlitwy?

35.jpg

czwartek, 31 lipca

35. Garncarz i glina

Trwając dzisiaj przed Panem i w Jego obecności czytałam proroka Jeremiasza 18,1-6. Najbardziej dotknęło mnie słowo: "Zstąpiłem więc do domu garncarza, on zaś pracował właśnie przy kole. Jeżeli naczynie, które wyrabiał, uległo zniekształceniu, jak to się zdarza z gliną w ręku garncarza, wyrabiał z niego inne naczynie, jak tylko podobało się garncarzowi" Jr 18,3-4. Pomyślałam: jestem niesforną gliną, która cały czas wymyka się z rąk Pana i ulega zniekształceniu... Nie zdążyłam wypowiedzieć tej myśli, kiedy mój mąż, siedzący obok, powiedział: "Chcę Panie, abyś mnie łamał i kształtował tak jak Ty sam chcesz!". Jedno i to samo słowo, a Duch Święty udziela zrozumienia i pragnień tak jak chce. A ponieważ ja i Jacek jedno jesteśmy modlitwa osobista, którą prowadziliśmy okazała się jednością mimo, że każde z nas osobiście wznosiło myśl do Pana, a każdy wypowiedział inną myśl. Duch Święty zatem rozradował mnie dzisiaj niezwykle - zresztą nie pierwszy raz.

34.jpg

piątek, 18 lipca

34. Ogólnopolska "trójka" - świadectwo

Na rekolekcje III stopnia oczekiwaliśmy z wielką tęsknotą. Oczekiwania były proste. Po pierwsze: wreszcie odpoczniemy blisko Matki, gdyż rekolekcje odbywały się w Częstochowie. Po drugie: chyba przeniesiemy się z łóżkiem do kaplicy, gdyż pragnęliśmy bardzo Adoracji Najświętszego Sakramentu. Po trzecie: spędzimy ze sobą duuuużo czasu: tylko mój mąż i ja, gdyż po raz pierwszy w życiu udało się nam wyjechać na rekolekcje bez dzieci. Nasze dziewczyny przeżywały dokładnie w tym samym czasie swoje rekolekcje, byliśmy z tego powodu przeszczęśliwi! Założenia też były proste: ponieważ ostatnio Pan powoływał nas do tego, aby rekolekcje współprowadzić z kapłanem (dawno nie przeżywaliśmy uczestnicząc z drugiej strony) więc teraz jedziemy na rekolekcje jako szarzy uczestnicy, usiądziemy sobie w kąciku, po cichutku, posłuchamy, pomodlimy się, nie będziemy się odzywać więcej niż to konieczne, będziemy uczestniczyć w życiu wspólnoty... jakże inne plany od naszych miał Pan Bóg! Żeby było jasne: zazwyczaj ma inne plany - lepsze, najlepsze! co nie znaczy, że dla nas łatwiejsze.

33.jpg

poniedziałek, 23 czerwca

33. Niesprawiedliwy sędzia

"Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni". Mt 7,1 Czyż nie jest tak, że jesteśmy sędziami niemalże na każdym kroku? Za każdym razem kiedy pojawia się w głowie ocena kogokolwiek: współmałżonka, dziecka, rodziców, sąsiada, mniej lub bardziej lubianego szefa, współpracowników, kapłanów, rządzących… (lista może być jeszcze bardzo długa)…siadam na trybunale sędziego… zakładam łańcuch i togę… i mam prawo do wydawania wyroków - bardziej lub mniej sprawiedliwych. Częściej niestety tych drugich, gdyż tylko Pan zna intencje i pobudki ludzkiego serca. Jezus wyraźnie powiedział: "Nie sądźcie". A jeżeli już sądzicie to "takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą". Ups! I tu już gorzej. Bo łatwo kogoś skazać, ale siebie samego to już tak nie za bardzo.

32.jpg

piątek, 20 czerwca

32. Lampą jest Jezus!

"Światłem ciała jest oko" Mt 6,22a. Oko dla ciała jest jak okno dla domu. Przez okno do domu wchodzi światło. Jeżeli zasuniesz rolety albo zaciemnisz w jakiś inny sposób okno w całym mieszkaniu będzie ciemno. Jeżeli dbasz o czystość spojrzenia, twoje ciało nie ulegnie skażeniu, zanieczyszczeniu.

"Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle" Mt 6,22b. To zdanie jest jak plaster miodu na serce. W Ewangelii wg św. Łukasza tekst ten jest nieco poszerzony: "Jeśli zatem całe twoje ciało jest rozświetlone nie mając w sobie żadnej części ciemnej, całe będzie rozświetlone, jak gdyby lampa oświecała cię swym blaskiem" Łk 11,36. Najpierw pomyśl co to znaczy, że oko jest zdrowe? Jeżeli nie grzeszysz wzrokiem, oczy twoje nie są niecierpliwie rozbiegane w poszukiwaniu czegoś złego, jesteś na dobrej drodze.

31.jpg

środa, 18 czerwca

31. Boże Ciało

W ostatnich dniach w szkole, dużo rozmawiam z moimi podopiecznymi na temat Eucharystii. I nie mogę wyjść z "podziwu" skąd w wielu, tak młodych sercach, brak wiary w prawdziwą obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie. "Wałkuję" z nimi ten temat już nie pierwszy rok… dzieci te przecież miały również bardzo solidne przygotowanie do pierwszej spowiedzi i Komunii Świętej… a i tak nie wszyscy wiedzą. A i tak nie wszyscy wierzą, bo tak to chyba należy określać, w realną obecność Jezusa. Niektórzy z wielkim przekonaniem twierdzą, że to tylko symbol, niektórzy nie mają w ogóle zdania, ale są i tacy - dzięki Bogu, że WIEDZĄ i WIERZĄ, że Jezus jest w Eucharystii obecny - żywy i prawdziwy.

30.jpg

wtorek, 17 czerwca

30. Miłość nieprzyjaciół

Wyobraź sobie - idziesz do nieba. A tam, na spotkanie wychodzi człowiek, którego w życiu nie podejrzewałbyś o spotkanie w tym właśnie miejscu. Bo nigdy go nie lubiłeś, nie tolerowałeś, a nawet cię nieźle wkurzał! Nie życzyłeś sobie spotkania z nim nawet tam - w Domu Ojca. A tu taka niespodzianka! Pan Bóg jest pełen niespodzianek :-) Lubi zaskakiwać. Powiedziałbyś - jest nieprzewidywalny. Czyżby? A co powiedział w swojej Ewangelii? "Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie" Mt 6,44-45a.

29.jpg

środa, 04 czerwca

29. Aby byli jedno

Brak jedności w świecie, w pracy, w środowisku szkolnym i studenckim, w małżeństwie, w rodzinie, między przyjaciółmi… w końcu brak jedności i we wspólnocie Kościoła. Boli… najbardziej. Nie jesteśmy lepsi od pierwszych chrześcijan, do których zwraca się św. Paweł w 1 Liście do Koryntian 1,10-14: "Przeto upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście byli zgodni, i by nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i jednej myśli. Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi, przez ludzi Chloe, że zdarzają się między wami spory. Myślę o tym, co każdy z was mówi: "Ja jestem Pawła, a ja Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa". Czyż Chrystus jest podzielony? Czyż Paweł został za was ukrzyżowany? Czyż w imię Pawła zostaliście ochrzczeni?"

No właśnie...

28.jpg

wtorek, 03 czerwca

28. Należę do Jezusa!

To odkrycie nabrało dzisiaj szczególnego blasku w o obliczu modlitwy arcykapłańskiej Chrystusa (J 17,1-11). Jezus rozmawia z Ojcem o tobie i o mnie. Rozmawia i szczególnie prosi... powierza Bogu tych, których On Mu dał. Zapraszam cię dzisiaj Drogi do przyjęcia tej niezwykłej modlitwy. Niech to mówienie Jezusa o Tobie - Ojcu, rozraduje cię do granic możliwości, aby twoja radość była pełna.

"Objawiłem imię Twoje ludziom, których Mi dałeś ze świata. Twoimi byli i Ty Mi ich dałeś, a oni zachowali słowo Twoje". (J 17, 6). Zobacz jakie niezwykłe wyróżnienie... Zostałeś wybrany przez Boga spośród wielu ludzi na świecie, aby do Niego należeć. Aby być tylko Jego... To właśnie tobie Jezus objawia imię Ojca. Imię, na które zgina się wszelkie kolano istot niebieskich, ziemskich i podziemnych. Jesteś uprzywilejowany, ponieważ możesz wypowiadać imię Boga.

27.jpg

środa, 28 maja

27. "Duch Prawdy doprowadzi was do całej prawdy" J 16,13

Zastanawiam się co jest moim Areopagiem... Ilu Ateńczyków spotykam i ilu jeszcze spotkam w swoim życiu...

Słyszę czasami teksty typu: wystarczy być blisko Boga, a On wyleje takie zdroje błogosławieństw i morze łask, że sielanki wystarczy do końca życia... Tak, Bóg tym, którzy do Niego należą czyni dobro, troszczy się, błogosławi... ale jest jeszcze rzeczywistość krzyża, bez której nie można osiągnąć nieba.

Rzeczywistość krzyża...

Wczoraj w pierwszym czytaniu była mowa o tym jak "Tłum Filipian zwrócił się przeciwko Pawłowi i Sylasowi, a pretorzy kazali zedrzeć z nich szaty i siec ich rózgami. Po wymierzeniu wielu razów wtrącili ich do więzienia, przykazując strażnikowi, aby ich dobrze pilnował. Otrzymawszy taki rozkaz, wtrącił ich do wewnętrznego lochu i dla bezpieczeństwa zakuł im nogi w dyby". Dz 16,22-23

Dzisiaj z kolei Paweł zostaje wyśmiany i słyszy od Ateńczyków: "Posłuchamy cię o tym innym razem" Dz 17,32b

26.jpg

środa, 21 maja

26. "Beze Mnie nic nie możecie uczynić"...

Przyszłam dzisiaj na rozmowę z moim Panem z pewnym problemem... Z wielką niecierpliwością otworzyłam Słowo na dziś. Co mi dzisiaj powiesz Panie? Jak rozwiążesz tę sytuację, która na ten czas jest dla mnie po prostu nie do przeskoczenia?... Otworzyłam Ewangelię wg św. Jana 15, 1-8.... i wszystko stało się jasne! "Beze Mnie nic nie możesz uczynić" - powiedział mi Pan.

To prawda. Po ludzku, na siłę szukam rozwiązań... chcę po swojemu - myśląc, że dam radę uporać się z czymś niemożliwym. Jak wiele jeszcze muszę nauczyć się od mojego Mistrza. Może zadasz Drogi pytanie: I co? Znalazłaś rozwiązanie? Dowiedziałaś się, że Jezus powiedział, że bez Niego nie możesz nic, i co? Co dalej? Przecież sama wiedza, że nic bez Niego nie możesz uczynić nie rozwiąże sytuacji! Powiedział ci co masz robić dalej?

25.jpg

środa, 14 maja

25. O przebaczeniu - świadectwo z rekolekcji

W ostatnich dniach było mi dane uczestniczyć wraz z moim mężem w rekolekcjach, które prowadził Jezus posługując się osobą ojca Jamesa Manjackala MSFS. Był to dla mnie trudny czas, nawet bardzo... ale jestem Bogu wdzięczna, gdyż w trudzie i cierpieniu zawsze rodzi się coś wielkiego i dobrego. Chciałabym podzielić się z Tobą Drogi Przyjacielu - jeżeli pozwolisz - tym co mam w sercu... kilka myśli, przemyśleń, doświadczeń, w końcu i błogosławionych owoców tych rekolekcji.

Najbardziej podczas tych rekolekcji dotknął mnie temat: przebaczenie i pojednanie...

24.jpg

poniedziałek, 12 maja

24. Diaboliczne SIMS-y - świadectwo

Od bardzo długiego czasu, nasze dzieci dosłownie męczyły nas, aby kupić im grę komputerową The SIMS 3. Jęczały i robiły słodkie oczka, aby tylko nas przekonać, nawet gorliwiej niż zwykle przykładały się do wykonania swoich obowiązków. W końcu stwierdziły, że chyba nic nie wskórają, więc postanowiły uzbierać kasę z kieszonkowego i kupić sobie... No dobra. Postanowiłam zrobić "wywiad" o tej grze.

Ale ponieważ nie miałam do niej dostępu zaczęłam wypytywać o to dzieci. Muszę Ci powiedzieć Drogi Przyjacielu, że bardzo dużo rozmów przeprowadziliśmy z naszymi dziećmi na temat duchowych zagrożeń. Poziom uświadomienia jest dość duży. Dzieci wiedziały o co pytam. Nawet stwierdziły, że jedna z serii jest o wampirach, ale ta najnowsza jest w porządku, można budować domy i takie tam...

23.jpg

wtorek, 06 maja

23. Wiary brak...

W dniach poprzedzających kanonizację Ojca Świętego dzieciaki w szkole pisały listy do Jana Pawła II. W ogóle to miały ogromną trudność w napisaniu listu, gdyż - cytuję: "nigdy nie pisaliśmy do nikogo listu". Jak to nie pisaliście?... Szczerze - to bardzo się zdziwiłam, gdyż w dzieciństwie i młodości pisałam bardzo wiele listów. No tak, czasy się zmieniły... pani nie z tej epoki...

"Wobec tego, czy piszecie e-maile?" - zapytałam. "No tak, piszemy" - odpowiedzieli. Jeżeli tak, to pierwszą trudność mamy już za sobą. Tak na marginesie Drogi Przyjacielu, wczoraj zadałam pytanie w jednej klasie V: kto z was ma choćby jeden dzień w tygodniu, gdzie nie dotyka się do gier komputerowych? Cisza. Dobra, to w takim razie kto z was gra mniej niż dwie godziny w ciągu jednego dnia? I znowu cisza... Przez chwilę stałam i ja w milczeniu przed nimi... Tacy mali - starzy... Nie wiedzą jak napisać list, nie mają czasu dla przyjaciół, bo wolą tych wirtualnych...

22.jpg

niedziela, 20 kwietnia

22. Spotkałeś już Zmartwychwstałego?

Wczesny ranek. Jeszcze ciemno.

Pamiętasz naszą rozmowę Mario? Pamiętasz obietnicę jaką sobie złożyłaś w momencie kiedy zdejmowano Ciało z Krzyża? Ze względu na żydowski dzień Przygotowania, trzeba było bardzo szybko złożyć Jezusa do grobu. Nie można było pozostawiać ciał na krzyżach, nie można było grzebać zmarłych. Czasu niewiele... tuliłaś poszarpane Ciało... najdelikatniej jak mogłaś. Umyłaś rany. A wonności? Nie ma czasu...

Pamiętam jak obiecałaś, że dopełnisz pogrzebu, namaścisz Ciało Jezusa zaraz po szabacie... Nie sądzę, żeby dobry sen przyszedł... myślę, że nie mogłaś spać. Oczekiwałaś... świtu. Tysiące myśli... niespokojnych pragnień, tęsknota... Świt ociągał się z nastaniem. Ciemno... a ty idziesz. Kto Ci odsunie kamień od grobu? Jak potraktują żołnierze? Może w ogóle nie pozwolą podejść?...

21.jpg

sobota, 19 kwietnia

21. Dzień ciszy i adoracji

Wielka Sobota... dzień ciszy i adoracji Jezusa spoczywającego w grobie...

Nie słychać pieśni, śpiewanych hymnów... Kościół modli się w ciszy...

Ogromna, spokojna tęsknota i czekanie...

Dziś również nie sprawuje się Eucharystii, a Liturgia Wigilii Paschalnej należy już do Niedzieli Zmartwychwstania Pana.

20.jpg

piątek, 18 kwietnia

20. Krzyż - gloryfikacja Miłości

Czy podobnie jak ja nie możesz spać, Drogi Przyjacielu?

Mój Pan przebywa w więzieniu... Jerozolima śpi. A za chwilę wstanie świt... wczesny ranek, który będzie świadkiem kolejnego sądu. Kajfasz już dawno skazał Jezusa, ale przecież.... „nam nie wolno nikogo zabić". Co za obłuda! Przecież już dawno skazaliście Jezusa na śmierć, a teraz chcecie zrobić to zupełnie legalnie! „Aby się nie skalać" nie wchodzicie do pretorium... ciekawe podejście do życia. Aby tylko zachować grę pozorów... aby dobrze wypaść w oczach innych! Cała reszta się nie liczy! A Bóg, którego tak czcicie... wszystko widzi! Zamiary waszych serc, obłudę, dwulicowość...

19.jpg

czwartek, 17 kwietnia

19. Ostatnia Wieczerza

"Było to przed Świętem Paschy" J(13, 1-15) ... pamiętasz prośbę Jezusa - przygotujcie Paschę? Tak, pamiętam... staram się już od 40 dni przygotować do tego dnia...

Wieczernik. Wszystko gotowe Panie. Możemy zasiąść do stołu. Ja też podobnie jak Ty pragnę spożyć tę Paschę z Tobą. Zapraszasz... tylko dlaczego "wstajesz od wieczerzy i składasz szaty"? Bierzesz prześcieradło, przepasujesz się nim, lejesz wodę do miednicy... Co masz zamiar zrobić?? Słyszę jak Piotr zadaje pytanie: "Panie, Ty chcesz mi umyć nogi"? Zdziwienie połączone z absolutnym protestem! Umycie rąk... i owszem. Żydzi w czasie wieczerzy paschalnej umywali sobie ręce... robił to ten kto w rodzinnej hierarchii zajmował najniższe miejsce. Ale nogi!?

18.jpg

środa, 16 kwietnia

18. Trzydzieści srebrników

- "Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam"! Mt(26,14)

- Damy ci trzydzieści srebrników.

- Zgadzam się. Od tej chwili będę szukać sposobności, aby Go wydać...

(...)

I na wszelki wypadek zapytam Jezusa: - "Czy przypadkiem nie ja Cię zdradzę?"... Mt(26,25)

- "Tak...ty"......

Niczym się nie różnię od Judasza.

- Więc błagam Cię Panie, nie pozwól mi NIGDY odejść od Ciebie.

17.jpg

sobota, 12 kwietnia

17. Hosanna!... i na krzyż z Nim!

Jestem wśród tłumu, który stoi przy zboczu Góry Oliwnej. Jestem jedną z osób, która wznosi radosne okrzyki na cześć Pana. Podnoszę wysoko ręce uwielbiając Jezusa. W moim sercu żyją wszystkie cuda, które Pan uczynił w moim życiu. Jestem pełna uwielbienia... Głowa w chmurach, ręce wzniesione, nogi niemalże nie dotykają ziemi... Moje uwielbienie jest autentyczne! Zrywam z siebie płaszcz, kładę go pod kopyta osła, który wiezie mojego Pana. Wznoszę wysoko gałązki palmowe, wołam mocnym głosem: "Hosanna Synowi Dawidowemu!" Oto nadchodzi zbawienie! "Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pańskie!" Faryzeusz obok mnie woła do Pana: "Zabroń tego swoim uczniom". Nikt nie zdoła mnie uciszyć. Dzisiaj próbuje się zamknąć usta chrześcijanom. Na różne sposoby... I nawet jeżeli ja zamilknę... to "kamienie wołać będą".

16.jpg

sobota, 29 marca

16. Skruszony grzesznik czy zatwardziały sprawiedliwy?

Mam w klasie dziewczynę. Krzyczy, głośno się śmieje podczas katechezy, obraża innych, jest wulgarna. Umalowane włosy, makijaż. Otwarcie przyznaje się do tego, że w Boga nie wierzy, a raczej mówi głośno, że Go po prostu nie ma. Nie modli się z resztą klasy, ostentacyjnie pokazuje swoją niewiarę. Przeszkadza. Wiele razy zadawałam jej pytanie: dziecko, po co ty tu przychodzisz? W jakim celu? Zawsze milczy, pozostając głucha na pytanie... Kiedy proponuję jej, aby nie przychodziła... po prostu przychodzi. Próbowałam różnych metod... bez skutku. Któregoś razu powiedziałam: dziecko, nie musisz krzyczeć: widzę cię i słyszę. Nie musisz ciągle mi udowadniać, że jesteś... Wiem, że jesteś. Zamilkła.

15.jpg

środa, 26 marca

15. "Głośmy radość życia!" Za nami V Marsz dla Życia i Rodziny w Łomży

Dzisiaj rano, jak co dzień wybrałam się na Adorację Jezusa. Z wielką niecierpliwością i radością zabrałam się za rozważanie tekstów biblijnych przeznaczonych na dziś przez mądrą Matkę - Kościół. Przeczytałam pierwsze czytanie... ale nie mogłam uchwycić sensu tekstu, ani zrozumieć nawet jednego słowa! Pocieszałam się: no dobra, może Psalm? Ale i tym razem nic... Ewangelia?... znowu totalna pustka! Zwróciłam się wtedy do Jezusa z wielkim znakiem zapytania: "No dobra, Panie Jezu, powiedz mi: co jest grane???" I wtedy usłyszałam wyraźnie w duszy: "Uwielbiaj Boga w Marszu dla Życia i Rodziny". Zdziwiłam się bardzo tym natchnieniem, nawet zadałam pytanie: ale jak to? Przyszłam na Namiot Spotkania i chcę się modlić Słowem Bożym.... A tu mam konkretne wskazanie do modlitwy uwielbienia właśnie za wczorajszy Marsz...

14.jpg

niedziela, 23 marca

14. "Daj Mi pić" J(4,7), a uczynię cię źródłem

Myślę o Izraelitach. Spragnieni wody... szemrają... przeciw Bogu. Z jednej strony to nie dziwne, w końcu byli na pustyni, a słońce ich nie oszczędzało. Nawet zarzucali Mojżeszowi, że wyprowadził ich z Egiptu na pustynię, a więc i być może na pewną śmierć. Wj (17,3.) Myślę o ich pragnieniach... Jak bardzo człowiek może być niebezpieczny w swoim pragnieniu. Jeżeli pragnie, za wszelką cenę MUSI mieć to, czego pragnie.

Pragnienie człowieka... temat szeroki... ilu ludzi - tyle pragnień. Dlaczego współczesny człowiek jest tak bardzo zagubiony w swoich pragnieniach? Bo zamiast pragnąć prawdziwie - pożąda. W pragnieniu nie ma nic złego, w pożądaniu - tak. W zdobyciu za wszelką cenę - na pewno.

13.jpg

środa, 19 marca

13. Tylko dla mężczyzn

Św. Józef - Oblubieniec Maryi, 100% mężczyzna z krwi i kości. Nie jakiś tam starzec - jak próbuje nam to pokazać jedna z tradycyjnych kolęd. Mężczyzna w pełni sił, któremu nic, a nic nie brakuje. Nie wypowiada na kartach Ewangelii ani jednego słowa... to ciekawe... ale za to jaka postawa!

Szczerze? Po ludzku patrząc miał... przerąbane. Pokochał dziewczynę - czystą i piękną! Miłość kwitła na całego! Poślubił Ją. Szanował. Traktował jak ikonę. Zanim zamieszkali razem... oznajmiła, że spodziewa się Dziecka. Nie wyobrażam sobie reakcji faceta. Wie, że Dziecko nie jest jego...

Później próba, a nawet decyzja oddalenia Małżonki. Ucieczka do Egiptu, bo Herod ściga Dziecię. Całe życie ciężka praca... wychowanie Chłopca - dla każdego ojca to niezłe wyzwanie. Historii św. Józefa nie muszę Ci opowiadać, bo ja z pewnością znasz. Jeżeli nie, zapraszam do studiowania Pisma Świętego:)

12.jpg

wtorek, 11 marca

12. Nie być gadatliwym na modlitwie

Zawsze, ilekroć przeczytałam ten fragment Ewangelii Mt (6,7-8) miałam dylemat... no to w końcu mówić Bogu o wszystkim, czy też nie??? Ponieważ On i tak wie, "czego mi potrzeba, wpierw zanim Go o to poproszę".

Dzisiaj jednak przyszło światło:) I doszłam do wniosku: mówić:)

Zwróciłam uwagę na to co powiedział Jezus: "Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich!" Mt (6, 7-8a) Szczególnie wpadło mi w ucho słowo: poganie. Nie bądźcie gadatliwi jak poganie... Poganin, który nie zna Boga prawdziwego, w jaki sposób może się modlić do martwego bóstwa? Faktycznie może tylko gadać - o wszystkim i o niczym... Nie może USŁYSZEĆ... więc dlatego mówi, mówi i mówi.

11.jpg

niedziela, 09 marca

11. Pokusa - flirt i taniec z demonem

Pokusa nie jest grzechem. Jest raczej uwodzeniem, próbą pochwycenia człowieka w sidła. Ale przez kogo!? Niechęć minie ogarnia jak mam napisać odpowiedź... brrr.... aż wzdryga się całe ciało na samą myśl! Wydawałoby się, że flirt, uwodzenie... to takie miłe... jednak nie w przypadku anioła buntu.

Zadziwia mnie zawsze - oczywiście negatywnie - postawa Ewy. Skąd kobiecie przyszło do głowy, żeby rozmawiać z gadziną? Jakim prawem mówi o rzeczywistości, której nie była świadkiem! I na dodatek tworzy własną historię. Po pierwsze Bóg do Adama - jeszcze przed stworzeniem Ewy - powiedział: "Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać do woli, ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz" Rdz (2,16-17). Natomiast Ewka ma swoją interpretację: "Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli" Rdz (3,3b). Kobieta lubi dodawać... domyślać się... interpretować po swojemu.

Żeby panowie w tym momencie nie uśmiechali się z przekąsem pod nosem, zadam wam pytanie: gdzie w momencie kiedy Ewa rozmawiała z szatanem był jej mąż???

10.jpg

środa, 05 marca

10. Święty post

Środa Popielcowa... dzień jak każdy inny. Trzeba iść do pracy, do szkoły, na trening, fitness. Trzeba koniecznie posprzątać dom, ogarnąć dzieci, może się uda zdrzemnąć po południu. Dzień jak co dzień. W tym jednak niecodziennym dniu przychodzę Panie na rozmowę z Tobą. Uśmiecham się do Ciebie jak zawsze, bo nawet w tym dniu, nie pozwalasz mi "zwiesić głowy jak sitowie". Przez proroka Joela wołasz: "Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, lament. Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty!" Jl (2,12).

9.jpg

niedziela, 02 marca

9. Sędzia, który jest w tobie...

Drogi Przyjacielu. W jaki sposób o sobie myślisz? Kiedy patrzysz w lustro swojej duszy, jakie masz wyobrażenie o niej? A kiedy ktoś cię pochwali, jaka jest reakcja twoja? Niezwykle ważnym jest to, aby odpowiedzieć sobie na powyższe pytania. Dlaczego? Bardzo często spotykam ludzi: mężczyzn, kobiety, dzieci - najczęściej te w szkole i słuchając ich, da się zauważyć niesamowicie zaniżone poczucie własnej wartości: "jestem brzydka", "niczego nie potrafię", "nic nie umiem", "Pan Bóg to na pewno o mnie zapomniał", "jestem zły"... lista jest długa.

Zastanawiałam się: skąd to się bierze? Otóż z nieuzdrowienia wewnętrznego. W momencie kiedy ścieramy się z rzeczywistością, która mówi o nas nieprawdę, ktoś nas krzywdzi, powstaje w nas głęboka rana. Rana, której w żaden sposób, po ludzku, nie da się wyleczyć. Jeżeli będziesz próbował sam - nic z tego nie wyjdzie. Możesz jedynie ją pogłębić.

8.jpg

poniedziałek, 24 lutego

8. Mądrość czy głupota? Jezus czy joga?

Jesteś mądry? Rozsądny? Dobre pytanie. Ciekawe kto z nas bez zakłopotania, z podniesioną głową i pewnością w sercu, mógłby odpowiedzieć: "Tak jestem mądry, a rozsądek to moje drugie imię". Ale nie wystarczy powiedzieć. Św. Jakub proponuje, żeby "wykazać się w swoim nienagannym postępowaniu uczynkami dokonanymi z łagodnością właściwą mądrości" Jk (3,13).... Hmmm... Nienaganne postępowanie i łagodność. Chyba tylko Jezus tak potrafi i Jego Mama. Więc: czy jest to możliwe? Czy tylko św. Jakub śle pobożne życzenia? Wiesz Drogi Przyjacielu co powiedział Jezus dzisiaj w Ewangelii Mk (9,14-29)? "Wszystko możliwe jest dla tego, kto WIERZY". Więc jeżeli masz wątpliwości wołaj dziś za ojcem chłopca, który miał ducha niemego: "Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!". No! I właśnie o to chodzi.

7.jpg

środa, 19 lutego

7. Słowo, które ma MOC

Nie dalej jak wczoraj, poprosiłam dzieciaki, aby wypisały dary jakimi obdarzył je Duch Święty. W odpowiedzi zobaczyłam trzydzieścioro par wielkich oczu wlepionych we mnie. Dwunastolatki nie były w stanie wykonać tego zadania. Oho! - pomyślałam, to chyba wyższa szkoła jazdy. Dobra, powiedziałam, w takim razie, proszę, abyście wypisali dobro, które jest w tobie - zwróciłam się do każdego z nich indywidualnie. Wszystkie zalety, dobre cechy itd. Niektórzy dalej patrzyli z dużym zakłopotaniem, wielu spuściło wzrok, a niektórzy wprost powiedzieli: nie mam zalet, mam wiele wad, dobra nie ma we mnie...

6.jpg

niedziela, 16 lutego

6. Piekła nie ma!???

Rzeczywiście, głupi ludzie żyją takim złudzeniem. Głupi, bo brak w ich życiu mądrości Boga? Czy oszukani przez ojca kłamstwa, któremu jedynie zależy na tym, aby tam trafili? Ogólnie świat dzisiaj głosi taką teorię i rzeczywiście żyje, jakby piekła nie było. Niemądrzy, naiwni, oszukani... A ty Drogi Przyjacielu? Wierzysz, czy nie? Wierzysz, że zostaniesz ostatecznie osądzony?

Na sądzie doświadczysz sprawiedliwości... Więc pamiętaj, dopóki żyjesz masz wybór: "Jeżeli zechcesz, zachowasz przykazania, a dochować wierności jest Jego upodobaniem. Położył przed tobą ogień i wodę, co zechcesz, po to wyciągniesz rękę. Przed ludźmi życie i śmierć, co ci się podoba, to będzie ci dane. Ponieważ wielka jest mądrość Pana, potężny jest władzą i widzi wszystko. Oczy Jego patrzą na bojących się Go, On sam poznaje każdy czyn człowieka. Nikomu nie przykazał być bezbożnym i nikomu nie zezwolił grzeszyć" (Syr 15,15-20)

5.jpg

niedziela, 09 lutego

5. Jesteś "solą ziemi" i "światłem świata"?

Często coś nie wychodzi albo się nie udaje... Czasami nie wszystko jest tak jak trzeba. Brak radości, wewnętrzna pustka, powiew jakiejś nudy. Być może pojawia się pytanie: dlaczego? Co jest przyczyną? Czytałam dzisiaj rano Izajasza. Do granic zachwyciła mnie najpierw perspektywa "twojego światła, które wschodzi jak zorza, zdrowie, które szybko rozkwita, sprawiedliwość, która poprzedzać cię będzie, chwała Pańska, która iść będzie za tobą. Kiedy zawołasz: Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On rzeknie: Oto jestem! (...) twoja ciemność stanie się południem. Pan cię zawsze prowadzić będzie, nasyci twą duszę na pustkowiach. Odmłodzi twoje kości, tak, że będziesz jak zroszony ogród i jak źródło wody, co się nie wyczerpie". Iz (58, 8-11).

A Pan w Ewangelii mówi, że jesteś "solą dla ziemi" i "światłem świata" Mt (5, 13-14).

4.jpg

czwartek, 23 stycznia

4. Bogu zaufam, nie będę się lękał. Ps (56)

Z tym zaufaniem to taka lipa trochę jest. No bo jak zaufać komuś, kogo nie znam... Ano właśnie... Nie ufasz Bogu, bo nie znasz Go (?) Powiesz: zaraz! Przecież ufam! No to pięknie. A jak przyjdzie cierpienie? Stracisz pracę, żona, czy mąż odejdzie... zdradzi, zrani... szef w pracy da porządnie w kość - mobbing na całego... to jak wtedy z tym zaufaniem jest? Zdarza się wtedy, że wygrażasz Bogu, a nawet twierdzisz, że Go nie ma!(?)

Więc jak to z tym zaufaniem jest?

3.jpg

środa, 22 stycznia

3. Wojownicy Pana

Mówił ci ktoś kiedyś, że jesteś wojownikiem? Albo wojowniczką?
(Dzisiaj trzeba jasno się wyrażać: on i ona - bez uogólnień, bo gender w natarciu).
Zastanów się... Nazwał cię ktoś WOJOWNIKIEM? Dzisiaj teksty biblijne właśnie o tym mówią.

"On moje ręce zaprawia do walki, moje palce do bitwy.

On mocą i warownią moją, osłoną moją i moim wybawcą" Ps (144, 1-2)

Skoro Bóg zaprawia twoje ręce do walki, twoje palce do bitwy to myślisz, że co to oznacza? Jesteś wojownikiem! Ale Kogo? Boga samego! On sam w tej walce i bitwie cię umacnia, jest twoją mocą i warownią, twoją osłoną i twoim wybawcą! Wow! Super!

No to teraz sobie odpowiedz JAKIM? wojownikiem jesteś?

2.jpg

sobota, 04 stycznia

2. Kim jesteś? Kogo szukasz?

Słowo Boże, które przeczytałam 2 stycznia J (1,19-28) nie dawało mi cały dzień spokoju:) Do Jana Chrzciciela przyszli kapłani i lewici z zapytaniem: "Kto ty jesteś?" On odpowiedział: "Ja nie jestem Mesjaszem". Więc pytali go dalej: "Czy jesteś Eliaszem?" Zaprzeczył. "Prorokiem?" Powiedział: "Nie!" Zdziwieni, a może bardziej zniecierpliwieni zapytali: "Więc kim jesteś (...) co mówisz sam o sobie?" I wtedy otrzymali odpowiedź od Jana, w końcu powiedział kim jest.

Siedziałam tak przed Panem i ciągle myśli moje krążyły wokół pytań zadawanych Janowi: "Kim jesteś?" Myślę sobie: no dobra... o co w tym wszystkim chodzi? Czemu ciągle, mimo całego tekstu, z uporem wracam tylko do pytania o tożsamość Jana??? Przecież odpowiedział kim jest. I lampka się zapaliła, a światło rozproszyło ciemności:) Powiedziałam: dobra Panie, wiem o co Ci chodzi:) Więc zadałam sobie pytanie:... kim ja jestem?

1.jpg

01 stycznia

1. Noworocznie.

Ileż to życzeń świątecznych, czy chociażby noworocznych, Drogi Przyjacielu, otrzymałeś w przeróżny sposób: bezpośrednio ktoś ci je złożył obdarzając pocałunkiem i ściskając dłoń, drogą e-mailową, dostałeś mnóstwo sms-ów... cudnie. To znaczy, że masz życzliwe osoby blisko. Chciałabym poprosić cię, abyś zrobił wraz ze mną, podsumowanie tych życzeń. Co usłyszałeś? "Wesołych" - niekoniecznie radosnych Świąt... wesołkowatość często nie ma nic wspólnego z pełnią radości... "Zdrowych" - no to faktycznie wartościowe życzenia, bo zdrowie jest bardzo istotne. Ktoś życzył ci "pieniędzy".

artykuły z poprzednich lat


 
Wyszukiwarka

Czas ucieka






wieczność czeka

wschód słońca 05:12 UT,
zachód słońca 15:27 UT
okr. zimowy +1h; okr. letni +2h
Dziś jest: 295 dzień i 43 tydzień r.
do końca roku pozostało 70 dni
Imieniny obchodzą:
Halki, Filipa, Przybysława
Twoje IP: 54.81.178.153
jesteś gościem wyświetlono razy obecnie jest gości
© by Marian Kurtycz
Ostatnia aktualizacja strony
28.05.2017

Czytelnia 1

Agnieszka i Jacek Frydrychowie
spis artykułów roku 2014

51. Jaki mąż - taka żona.
50. Gaudete!
49. Głos wołającego na pustyni
48. Mój Król
47. Halloween i nie tylko
46. Opieczętowani przez Boga
45. "Poza Mną nie ma nic" Iz 45, 6b
44. Błogosławieństwo i przekleństwo
43. Masz być ŚWIATŁEM
42. Rozkapryszony dzieciak, czy dziecko mądrości
41. "Miłość nie wyrządza zła bliźniemu" Rz 13,9
40. Jedno słowo o cierpieniu i jedno nt. pychy
39. Kościół którego bramy piekielne nie przemogą
38. Służebnica Pana
37. Upomnij brata, gdy ten zgrzeszy
36. Kilka myśli o modlitwie
35. Garncarz i glina
34. Ogólnopolska "trójka" - świadectwo
33. Niesprawiedliwy sędzia
32. Lampą jest Jezus!
31. Boże Ciało
30. Miłość nieprzyjaciół
29. Aby byli jedno
28. Należę do Jezusa!
27. Duch Prawdy doprowadzi was do prawdy
26. Beze Mnie nic nie możecie uczynić...
25. O przebaczeniu - świadectwo z rekolekcji
24. Diaboliczne SIMS-y - świadectwo
23. Wiary brak...
22. Spotkałeś już Zmartwychwstałego?
21. Dzień ciszy i adoracji
20. Krzyż - gloryfikacja Miłości
19. Ostatnia Wieczerza
18. Trzydzieści srebrników
17. Hosanna!... i na krzyż z Nim!
16. Skruszony grzesznik czy zatwardziały...?
15. "Głośmy radość życia!" V Marsz dla Życia
14. "Daj Mi pić" a uczynię cię źródłem
13. Tylko dla mężczyzn
12. Nie być gadatliwym na modlitwie
11. Pokusa - flirt i taniec z demonem
10. Święty post
9. Sędzia, który jest w tobie...
8. Mądrość czy głupota? Jezus czy joga?
7. Słowo, które ma MOC
6. Piekła nie ma!???
5. Jesteś "solą ziemi" i "światłem świata"?
4. Bogu zaufam, nie będę się lękał. Ps (56)
3. Wojownicy Pana
2. Kim jesteś? Kogo szukasz?
1. Noworocznie

artykuły z poprzednich lat
Witryna powstała 1 maja 2011 r. w dniu beatyfikacji Papieża Jana Pawła II