15.jpg

Winnica, 23 kwietnia 2011 roku.

Ty ścieżkę życia mi ukażesz

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego, Wigilia Paschalna; Rdz 1,1-2,2; Ps 104,1-2a.5-6.10.12-14.24.35c; Rdz 22,1-18; Ps 16,5.8-11; Wj 14,15-15,1; Wj 15,1-2.4-5.17-18; Iz 54,4a.5-14; Ps 30,2.45-6.11-13; Iz 55,1-11; Iz 12,2.3-5; Ba 3,9-15.32-4,4; Ps 19,8-11; Ez 36,16-17a.18-28; Ps 42,2-3, Ps 43,3.4; Rz 6,3-11; Ps 118,1-2.16-17.22-23; Mt 28,1-10

Ideologię komunistyczną kojarzymy jako niechętną Kościołowi i Panu Bogu. I mamy na pewno rację – wszelkie totalitaryzmy walczyły z Kościołem. Było jednak coś, czego komuniści nie lubili jeszcze bardziej niż Pana Boga i Kościoła.


To coś było ważniejsze niż walka z Kościołem czy religią w szkole. Były przecież czasy, gdy propagandowo zezwalano na religię i krzyże w szkole, wydawano zezwolenia na budowę kościołów, przymykano oczy na religijne praktyki nawet członków partii a Bolesław Bierut niósł baldachim na procesji Bożego Ciała. Ale było coś, gdzie komuniści nie szli na żadne kompromisy i ustępstwa.


Gotowi byli wypuścić z internowania prymasa Wyszyńskiego, ale tego czegoś nie wypuścili nigdy. Zabrali to coś, bo widzieli w tym czymś śmiertelne dla siebie niebezpieczeństwo. Jeśli są ludzie, którzy twierdzą, że komunizm tak naprawdę trwa dalej, to mogą mieć rację, bo to coś, zabrane kilkadziesiąt lat temu nie zostało jeszcze oddane. To coś bardzo trudno odebrać, zwłaszcza, gdy się nie wie, że tego czegoś się nie ma. Co to jest to owo "coś"? To owo "coś" to… myślenie.


Komuniści, po zdobyciu władzy, natychmiast usunęli ze szkół średnich filozofię przez lata tolerując jeszcze nauczanie religii. Filozofia to nauka o myśleniu. A myślenie jest bardzo niebezpieczne, bo może doprowadzić do odkrycia i przyjęcia prawdy. Do tego nie można było dopuścić. Zabrano naukę myślenia i na dobrą sprawę nigdy już jej nie przywrócono. Błogosławiony nauczyciel, który uczy swoich uczniów myślenia.


Źle się dzieje, gdy uczy się tylko orania, siania, obróbki skrawaniem, obsługi kasy fiskalnej, języków obcych czy budowy mostów. W gruncie rzeczy jest to programowanie robotów. To co jest najbardziej istotne to myślenie i umiejętność poznawania prawdy.


Spodziewam się w tym momencie pewnego oporu u moich słuchaczy. Oporu nie przeciwko temu co mówię, tylko oporu związanego z sytuacją – miejscem, gdzie te słowa padają. Czy noc zmartwychwstania, Wigilia Paschalna jest najwłaściwszym miejscem snucia rozważań na temat historii polski i polskiej edukacji oraz nauczania filozofii? Na pozór nie, ale nasza ocena może się zmienić, gdy zobaczymy konsekwencje braku myślenia i konsekwencje braku poznania prawdy.


Jeśli w społeczeństwie zanika myślenie, to można mu odebrać wolność i dowolnie manipulować. Wszystko wmówić i do wszystkiego przekonać. Na jesieni będą wybory i pojawią się politycy twierdzący, że mniej nam zabiorą w podatkach, więcej dadzą w różnych świadczeniach i nie będą z tego powodu płakać następne pokolenia. I to nie jest problem – niech sobie gadają. Problem jest w tym, że bardzo wielu ludzi uwierzy w taką bzdurę. Uwierzy, bo zatraciło sprawność krytycznego myślenia. Jeszcze dziadkowie powtarzali, że z próżnego i Salomon nie naleje. Dzisiaj jednak ludzie dają się przekonać, że może jednak z próżnego coś poleci.


Jeśli w społeczeństwie zanika myślenie to kryterium prawdziwości przestaje być logika a fakt, że coś powiedzieli w telewizorze. Przypomnijmy, że w orwellowskiej wizji świata (książka "1984") w każdym mieszkaniu musiał być telewizor, którego nie można było wyłączyć.


A gdy człowiek zaczyna być zniewolony to nigdy nie będzie się to podobać Bogu, bo Bóg chce mieć synów a nie niewolników. Niezależnie co zniewala człowieka – czy to będzie terror i gumowa pała, obóz koncentracyjny, gułag, czy medialne pranie mózgów – to się Bogu podobać nie będzie. Bóg chce naszej miłości, ale kochać może tylko wolny człowiek. Jeśli człowiek przestaje myśleć, to przestaje być wolny.


Bogu niewola się nie podoba i dlatego wyprowadza naród wybrany z niewoli. Bogu niewola się nie podoba i dlatego każdego dnia na pamiątkę tych wydarzeń powtarzamy sobie w pacierzu słowa: "Jam jest Pan Bóg twój, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli". A to są już zdecydowanie klimaty dzisiejszej nocy. Nocy wyjścia Żydów z niewoli, nocy Zmartwychwstania i nocy naszego wyzwolenia z niewoli grzechu.


To, że zanika myślenie spowodowane jest także tym, że ginie prawda. Coraz więcej ludzi uznaje, że wszelkie możliwości są jednakowo wartościowe, cokolwiek się zrobi, cokolwiek się wybierze to będzie dobrze. Gdy zanika myślenie to można taką bzdurę przyjąć. Bzdurę, która sprawia, że można się w życiu zagubić, można się unicestwić.


Zadajemy sobie życiowo ważne pytanie: "Jak żyć?" Dzisiaj świat i wielu na tym świecie odpowiada – "tak jak chcesz!" Co wybierzesz będzie dobre, co postanowisz będzie słuszne. To tak jakby na pytanie: "którędy do Pułtuska?" odpowiedzieć: "którędy chcesz – w lewo, w prawo, prosto, w tył – ruszaj".


Mi aż głupio mówić tak proste i oczywiste rzeczy, ale mamy drogi, które zaprowadzą nas do Pułtuska, niektóre będą trochę dłuższe. Są jednak takie drogi, którymi nigdy do Pułtuska nie dotrzemy. I są takie życiowe wybory, które prowadzić nas będą do życia, szczęścia, nieba (czy jaki tam mamy cel) i takie wybory, które sprowadzą nas na manowce i zatracenie.


Dzisiejsza noc przypomina nam jak Bóg prowadził Izraela – w słupie ognia, czy obłoku. Dzisiejsza noc przypomina nam, że dzisiaj także mamy dać się Bogu prowadzić. W psalmie po drugim czytaniu słyszeliśmy: "On [Bóg] mój los zabezpiecza. (…) Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy, On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje. (…) Ty ścieżkę życia mi ukażesz, pełnię Twej radości i wieczną rozkosz, po Twojej prawicy. To jest jasna wskazówka. Jeśli pragniemy pełni radości i wiecznych rozkoszy, to Pana musimy mieć przed swoimi oczami, to iść musimy tą ścieżką, którą on nam wyznacza i ukazuje. Nie dajmy sobie wmówić nikomu, że nie jest ważne to jak się żyje i co się wybiera. Nie dajmy sobie wmówić, że można dyskutować z Bożymi przykazaniami, przebierać w nich albo mówić, że znaczą coś innego niż znaczą.


Bóg mówi do każdego z nas: "Jam jest Pan Bóg twój, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. Nie będziesz wzywał imienia Boga twego nadaremno. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił. Czcij ojca swego i matkę swoją. Nie zabijaj. Nie cudzołóż. Nie kradnij. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu. Nie pożądaj żony bliźniego swego. Ani żadnej rzeczy, która jego jest." To są mądre słowa, to są słowa prawdziwe, słowa, które ukazują ścieżkę życia. Nie zbaczaj na lewo i prawo.


Jezus Chrystus to nie jest historia, to nie relikt przeszłość, to nie pobożna bajka. Jezus Chrystus jest żywy i prawdziwy. On zmartwychwstał i żyje. O Nim mówi Ewangelia: "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem" (J 14,6a) On pokazuje nam drogę, którą mamy iść, on pokazuje sposób w jaki mamy postępować – pokazuje prawdę i wreszcie daje życie. Nie jakąś marną wegetację, której ramy wyznacza hasło "najeść się, wyspać, wypić i zapalić", ale życie prawdziwe – w szczęściu i miłości.


ks. Zbigniew Paweł Maciejewski


 
Wyszukiwarka

Czas ucieka






wieczność czeka

wschód słońca 02:21 UT,
zachód słońca 18:46 UT
okr. zimowy +1h; okr. letni +2h
Dziś jest: 153 dzień i 24 tydzień r.
do końca roku pozostało 212 dni
Imieniny obchodzą:
Marianna, Marzena, Erazm
Twoje IP: 3.235.75.174
jesteś gościem wyświetlono razy obecnie jest gości
© by Marian Kurtycz
Ostatnia aktualizacja strony
03.02.2018
Witryna powstała 1 maja 2011 r. w dniu beatyfikacji Papieża Jana Pawła II