18.jpg

Winnica 26/27 marca 2016 roku.

Jak upada cywilizacja

Zmartwychwstanie Pańskie – Wigilia Paschalna; Rdz 1,1-2,2; Ps 104,1-2.5-6.10.12-14.24.35c; Rdz 22,1-18; Ps 16,5.8-11; Wj 14,15-15,1; Wj 15,1-2.4-5.17ab-18; Iz 54,4a.5-14; Ps 30,2.45-6a.11-12a.13b; Iz 55,1-11; Iz 12,2-5; Ba 3,9-15.32-4,4; Ps 19,8-11; Ez 36,16-17a.18-28; Ps 42,2-3;Ps 43,3.4; Rz 6,3-11; Ps 118,1-2.16-17.22-23; Mk 16,1-8;

Jakiś czas temu, w Brukseli, marokański taksówkarz powiedział do polskiej dziennikarki takie słowa: „Jak mam szanować Belgów, skoro swoich rodziców na starość oddają do domów starców albo uśmiercają, aborcja jest u nich normalna, kościoły są puste, za to [domy publiczne] pełne? Za co mam ich szanować?” Tak powiedział, z tym, że nie użył w swojej wypowiedzi terminu „dom publiczny”. [http://goo.gl/CWeMr0 dostęp 26.032016]

Zupełnie niedawno, w Brukseli, wybuchły na lotnisku i w metrze bomby i zginęli niewinni ludzie.

Czy widzimy związek między tymi historiami?


On istnieje – choć nie tak prosty jakby się mogło wydawać. To nie jest tak, że ten taksówkarz podłożył bomby. I nie jest tak, że Belgowie zasłużyli na atak – nic nie może bowiem usprawiedliwić terroru i niewinnej śmierci. Wspólny mianownik tych historii to „upadek” cywilizacji. Upadek cywilizacji, który dzieje się na naszych oczach. Ten upadek zaczął sie już dawno. W czasie wojny na Bałkanach czterystu holenderskich żołnierzy miało osłaniać muzułmańską Srebrenicę. Przyszli Serbowie i zagrozili, że będą strzelać. Holendrzy nie ruszyli palcem i w Srebrenicy wymordowano ponad 7.000 mężczyzn. Ponoć niektórzy z Holendrów odznaczeni zostali później orderami za swoje „bohaterstwo” i udział w wojnie.


Upadek cywilizacji nie polega na tym, że dochodzi do zamachu. Przerażenie budzi co innego. Ktoś zrobił wpis na Twitterze: „Tak jak przeraziły mnie kolejne zamachy w EU, tak samo przeraża mnie zachowanie mieszkańców Brukseli po zamachach.” [https://goo.gl/cnP06k] Wpis był zilustrowany zdjęciem Belgów piszących kredą na chodnikach hasła przeciw przemocy. Oczywiście obudziło to szyderstwo wśród internautów. Ja bym proponował nie szydzić, ale zapłakać.


Do zamachu przyznało się Państwo Islamskie. Co powinno się zrobić w kanonach dawnej cywilizacji? Belgia powinna uznać Państwo Islamskie a następnie wypowiedzieć wojnę. A do wojny powinni dołączyć wszyscy jej sojusznicy. Tak – wojna jest złem. Jeszcze większym złem jest jednak pozwalanie na to, by być ofiarą, by nie dać ochrony i bezpieczeństwa swoim kobietom i dzieciom.


Nie zawsze tak było.


W „Ogniem i mieczem” Henryka Sienkiewicza jest opisany epizod z początku rebelii Chmielnickiego. Oddział najemnej niemieckiej piechoty zostaje okrążony przez siły kozackie. Sprawa jest przegrana. Kozacy jednak pragną przekupić piechotę i obietnicą wypłacenia zaległego żołdu przeciągnąć ich na swoją stronę. I słyszą odpowiedź, która jest wyrazem wierności polskim hetmanom: „Nasza cześć żołnierska każe nam układu dotrzymać. Służba kończy się w czerwcu. Służymy za pieniądze, ale nie jesteśmy zdrajcami. Inaczej nikt by nas nie najmował, a i wy sami nie ufalibyście nam, bo kto by wam ręczył, że w pierwszej bitwie nie przejdziem znowu do hetmanów?” Stanęli do beznadziejnej bitwy i wszyscy zginęli. Byli wierni danemu słowu i honorowi żołnierza.


„Kiedy przyjdą podpalić dom, / ten, w którym mieszkasz – Polskę, / kiedy rzucą przed siebie grom, / kiedy runą żelaznym wojskiem / i pod drzwiami staną, i nocą / kolbami w drzwi załomocą – / ty, ze snu podnosząc skroń…”


No właśnie co? Kredą po chodniku? Czy zbieranie podpisów pod petycją o rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ? Czy grzeczne otwarcie drzwi? Poeta wzywa: „Za tę dłoń podniesioną nad Polską – kula w łeb!” Dobrze, że Broniewski już umarł. Nie będzie miał procesu za mowę nienawiści…


I jeszcze jeden cytat i jeszcze jeden kandydat do procesu za mowę nienawiści: „Śmiercią nie wolno nikomu szafować, ale jeśli ktoś zagrozi twej ojczyźnie, życiu twej matki, siostry lub życiu kobiety, którą ci oddano w opiekę, to pal mu w łeb, ani pytaj, i nie czyń sobie z tego żadnych wyrzutów.” Nie wiem czy „W pustyni i w puszczy” (stąd jest ten cytat) Henryka Sienkiewicza jest jeszcze szkolną lekturą. Czy jest, czy nie jest, przeczytajmy ją sobie jeszcze raz.

***

Czy to co powiedziałem do tej pory zasługuje na miano kazania? Czy jest to głoszenie Słowa? Jeszcze nie, potraktujcie to wszystko jako wstęp – egzystencjalny punkt wyjścia. A przejściem do głoszenia niech będzie jeszcze jedno twitterowe zdjęcie przedstawiające grudniową witrynę pewnej galerii w Brukseli. Na wystawie były deskorolki. Deskorolki, gdzie w deskę wkomponowane były krzyże i pasyjki. [https://goo.gl/oicn4h dostęp 26.03.2016] Genialna propozycja – pojedź sobie na desce depcząc Chrystusa przybitego do krzyża.


To co chcę dzisiaj ogłosić w tę noc jest bardzo krótkie: Europo – przestań deptać Chrystusa. Przestań deptać i drzeć Ewangelię. Przestań śmiać się z przykazań. Przestań szydzić z Boga. Jeśli nie przestaniesz, to zginiesz. Już giniesz. A nie musisz ginąć. I nie zginiesz jeśli uszanujesz swoje fundamenty – rozum, prawo i wiarę. Postaw tamę głupocie. Postaw tamę bezprawiu. I postaw tamę bezbożności. Zaczynając to wszystko od siebie.


Bóg stwarzając świat wprowadzał w niego porządek. Tu będzie światło a tam ciemność, tu będą wody nad sklepieniem a tu pod sklepieniem. Tu będzie woda a tu będzie ląd stały. To będzie mężczyzna a to będzie kobieta. Nie mieszajmy tego wszystkiego.


Wszystkie czytania dzisiejszej nocy to świadectwo jak trudno iść człowiekowi Bożymi ścieżkami. Jak łatwo urządzać sobie życie po swojemu, pisać swoje własne scenariusze. Z tej łatwości rodzą się wszystkie nieszczęścia, upokorzenia, niewole i upadki. I w tej całej historii Bóg nie przestaje wołać – wróć do mnie, ja cię podniosę, odbuduję i przyozdobię. Ja będę twoim światłem i mocą. Tylko wróć do mnie.


Kolejna Wielkanoc w naszym życiu. Kolejne Zmartwychwstanie. Kolejna nadzieja, kolejne Boże wołanie. Świat może i się wali, upada cywilizacja, idą ciężkie czasy. Jednak niezmiennie pozostają z nami Boże obietnice: „Prawica Pana wzniesiona wysoko, / prawica Pańska moc okazała. / Nie umrę, ale żył będę / i głosił dzieła Pana.” [Ps 118,16-17]


ks. Zbigniew Paweł Maciejewski


 
Wyszukiwarka

Czas ucieka






wieczność czeka

wschód słońca 02:21 UT,
zachód słońca 18:46 UT
okr. zimowy +1h; okr. letni +2h
Dziś jest: 153 dzień i 24 tydzień r.
do końca roku pozostało 212 dni
Imieniny obchodzą:
Marianna, Marzena, Erazm
Twoje IP: 3.235.75.174
jesteś gościem wyświetlono razy obecnie jest gości
© by Marian Kurtycz
Ostatnia aktualizacja strony
03.02.2018
Witryna powstała 1 maja 2011 r. w dniu beatyfikacji Papieża Jana Pawła II