63.jpg

Winnica 16 października 2016 roku.

63. Pomyśl, jak traktujesz Boga?

XXIX Niedziela Zwykła, C; Wj 17,8-13; Ps 121,1-8; 2 Tm 3,14-4,2; Hbr 4,12; Łk 18,1-8;


Co byś pomyślał o mężu, który przychodzi do swojej żony tylko w konkretnych sprawach: odczuł głód i ciekaw jest kiedy kolacja, oderwał mu się guzik, szuka skarpet albo zachciało mu się seksu? Zapewne uznasz taką relację za przedmiotowe traktowanie kobiety. I słusznie. Oczywiście w podobny sposób może żona traktować swojego męża i generalnie – człowiek człowieka.


Pomyślmy jednak czy czasem, w podobny sposób, my nie traktujemy Boga?


I coś jest na rzeczy, gdy przypominamy sobie o Nim, kiedy jest jakaś potrzeba. Przychodzimy do Niego, bo potrzebujemy uzdrowienia, zgody, szczęśliwego rozwiązania – zaradzenia takim czy innym potrzebom. Tak jak człowieka nie można traktować przedmiotowo, tak nie można traktować przedmiotowo Boga.


Czego chcą od siebie ludzie, którzy się kochają? Chcą ze sobą być. Owszem – pomagają sobie, troszczą się o siebie, zaradzają swoim potrzebom, nawet tym banalnym, ale generalnie to chcą być ze sobą. To jest dla nich najważniejsze. Dokładnie tego samego chce od ciebie Bóg. On chce być z tobą. Chce być z tobą, bo pragnie tego jak każdy, kto kocha.


I tak właśnie powinniśmy spojrzeć na modlitwę. Modlitwa to nie jest system załatwiania trudnych spraw, ale sposób na przebywanie z Bogiem. Owszem – w czasie tego przebywania będziesz mówił Bogu o twoim życiu, także o tym co trudne, co jest jakimś problemem, ale to jest punkt drugi. Punkt pierwszy to przebywanie z Bogiem.


Nie masz za dużo chęci przebywania z Bogiem? To pomyśl o swojej relacji do Niego. Pomyśl czy masz dwie rzeczy – wiarę i miłość. Jeśli tego brakuje, to brakuje ci wszystkiego.

Jeśli patrzysz na modlitwę tylko przez pryzmat pewnych obowiązków i dyscypliny kościelnej, że trzeba rano i wieczorem, że trzeba w niedzielę do Kościoła, to twojej relacji do Boga brakuje czegoś istotnego. W relacji do Boga dominować powinno określenie „chcę” a nie „muszę”. Jak mąż kocha żonę to CHCE ją całować, czy MUSI?


Gdy myślę o przebywaniu z Bogiem w kontekście naszej parafii to mam wrażenie, że tracimy trzy okazje.


Pierwszą jest Msza Święta w tygodniu. Jakoś wbiło się nam w myślenie, że ta Msza Święta jest dla tych tylko co zamówili intencję lub dla tych tylko co mają intencję pogrzebową. Nie tak! Każda Msza Święta jest zaproszeniem dla ciebie. Zaproszeniem do przebywania z Bogiem, chociaż nie masz konkretnej intencji, nie modlisz się za ojca czy babcię. Niech będzie więcej w nas takiego myślenia: mam chwilę czasu, mam możliwość – pójdę na Mszę Świętą. Nie dlatego, że niedziela i przykazanie, nie dlatego, że intencja i wypada (bo co ludzie powiedzą), ale dlatego, że się chcę spotkać z ukochanym… Bogiem.


Takie samo myślenie powinno być przy adoracji Najświętszego Sakramentu. Przychodźmy na adoracje nie tylko, gdy chcemy z Bogiem coś „załatwić”, ale przede wszystkim, by z Nim pobyć.I podobnie jest z różańcem. Coraz mniej nas w kościele. Czy dlatego, że nauczyliśmy się doskonale radzić sobie bez Boga? Przychodź na różaniec. Przychodź, by pobyć z Bogiem. Przychodź i bierz ze sobą dzieci i wnuki. Ucz je od małego radości przebywania z Bogiem.


Gdy mąż i żona chcą i potrafią być ze sobą to buduje się i umacnia więź między nimi. Gdy ty potrafisz i chcesz być z Bogiem w modlitwie, umacniać się będzie i budować twoja więź z Bogiem. Wszystkie więzi wymagają pielęgnacji. Pielęgnuj modlitwą twoją więź z Bogiem.


ks. Zbigniew Paweł Maciejewski


 
Wyszukiwarka

Czas ucieka






wieczność czeka

wschód słońca 02:21 UT,
zachód słońca 18:46 UT
okr. zimowy +1h; okr. letni +2h
Dziś jest: 153 dzień i 24 tydzień r.
do końca roku pozostało 212 dni
Imieniny obchodzą:
Marianna, Marzena, Erazm
Twoje IP: 3.235.75.174
jesteś gościem wyświetlono razy obecnie jest gości
© by Marian Kurtycz
Ostatnia aktualizacja strony
03.02.2018
Witryna powstała 1 maja 2011 r. w dniu beatyfikacji Papieża Jana Pawła II