65.jpg

Winnica 27 października 2016 roku, 12. Wieczernik Winnicki

65. Przygotuj się…

Czwartek XXX Tygodnia Zwykłego, rok II; Ef 6,10-20; Ps 144,1a.2abc.9-10; Łk 19,38; Łk 13,31-35; .


Już za osiem i pół roku będą w naszej parafii misje. Specjalnie używam słowa „już” a nie „dopiero”. Używam słowa „już”, bo te misje, które będą, będą musiały być zupełnie inne niż wszystkie dotychczasowe. Nie chodzi tu o szukanie jakiejś ekstrawagancji i nowości, ale o zwykłą konieczność.


Ponoć przed laty, chyba kardynała Sapiehę spytano jaki sekret ma Kościół w Polsce, że ludzie chodzą do kościoła. Kardynał miał powiedzieć, że po prostu dzwoni dzwon i ludzie przychodzą. Szczerze mówiąc to wydaje mi się, że nigdy to nie była prawda a na pewno nie jest to prawda dzisiejszych czasów. Dzisiaj za dzwony to proboszcz może mieć najwyżej proces za „agresję akustyczną” na ludzi, którzy chcą sobie w niedzielę pospać.


Nasze ostatnie misje były po ludzku udane, lepsze być chyba nie mogły – dobry kaznodzieja, zespół ewangelizacyjny, gazeta parafialna, plakaty, dużo więcej ludzi w kościele, kościół otwarty dzień i noc, i nigdy pusty. Niemniej jednak w niedzielę, na zakończenie rekolekcji, gdyby nas policzyć, to okazałoby się, że była nas połowa. W tej nieobecnej połowie byli oczywiście w części chorzy i malutkie dzieci, jednak oznacza to, że i tak setki osób nie były na misjach nawet jeden dzień. Dodajmy, że często były to osoby, które najbardziej tych misji potrzebowały.


Walka i praca nad tym, by misje były udane toczyć się będzie przed misjami i poza kościołem. Ulotki, plakaty i bilbordy to za mało. Współczesny człowiek zalany jest tymi informacjami – od kur niosek, przez tani węgiel, po gabinety odnowy biologicznej. Ulotki, plakaty i banery to za mało. Potrzebny jest człowiek. I to nie byle jaki człowiek.


Przed Bogiem i podobno wobec prawa jesteśmy równi. Nie jesteśmy jednak równi w oczach człowieka. Jeśli Ewangelię do jakiegoś człowieka, zaproszenie na rekolekcje, zanosi, przepraszam za wyrażenie, popapraniec, miągwa, kupa nieszczęścia, to będzie miało to mniejsze znaczenie, niż sytuacja, gdy z taką misją przyjdzie ktoś silny, zdecydowany, z niepodważalnym autorytetem.


Jaki z tego wniosek? Prosty – mamy być silni, zdecydowani, i mamy wyrobić sobie autorytet. Chrześcijaństwo powinno kojarzyć się ludziom z najwyższym znakiem jakości. Siła i zdecydowanie potrzebne jest także do tego, by sprostać przeciwnościom.


To nie będzie tak, że zawsze witać nas będzie uśmiech. Powinniśmy być gotowi na prześladowania, twardy opór. Z tego względu przygotujmy się do dawania świadectwa, które czasem będzie oznaczało takie czy inne męczeństwo. Dzisiejsza Ewangelia mówi: „Jeruzalem, Jeruzalem! Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani.” (Łk 13,34) Jest mowa o Jerozolimie, ale Winnica inna nie będzie.


Gdy św. Szczepan bronił się przed Sanhedrynem i głosił Chrystusa to w słuchaczach gotowało się i zgrzytali zębami. (zob. Dz 7,54) I tak być musi. Trzeba być, jeśli trzeba, a trzeba, znakiem sprzeciwu. Za dużo jest w nas czasem grzeczności, która tak naprawdę jest tylko słabością.


Jeden z biskupów mawiał: „Gdzie pojawiał się Jezus, tam wybuchały zamieszki. Gdzie ja się pojawię, tam mnie częstują herbatą. Dość chrześcijaństwa w miękkich kapciach, przy kominku z dobrą herbatką. Rusz się, bracie. Ruszaj siostro. Chrześcijaństwo to jest misja, to jest zadanie, to jest zdobywanie świata. I nie musisz jechać do Afryki. Masz wielkie zadania do wykonania po sąsiedzku.


Za osiem lat trzeba zapukać do każdych drzwi. Nie po to, by dać do ręki gazetę. Trzeba rozmawiać z ludźmi, modlić się, dyskutować, prosić, zetrzeć się czasem. Do każdego może być inna droga. Kto ma tam pójść? Ty! Dlatego przygotuj się.


Czytania dzisiejsze dają nam wgląd w wyposażenie chrześcijanina do jego zadań. To ciekawe i znaczące, że św. Paweł użył tu porównania do uzbrojenia legionisty. Czego potrzebujesz? „Zbroi Bożej”, „pasa prawdy”, „pancerza sprawiedliwości”, „butów gotowości do głoszenia dobrej nowiny”, „tarczy wiary”, „hełmu zbawienia”, „miecza Ducha”. (zob. Ef 6,10-20) To wszystko jest wezwaniem do formacji, do duchowego rozwoju, do pogłębienia i umocnienia wiary.


Pamiętajmy o czymś bardzo ważnym. Rzymski legionista dostawał zbroję i miecz od legionu. To powinno nam przypomnieć podstawową prawdę, że wszystko mamy od Boga. Nasze główne zadanie zatem to troska o relacje z Bogiem – o obecność w naszym życiu Słowa Bożego, modlitwy i sakramentów. A wszystko w doświadczeniu wspólnoty. Konkretnej wspólnoty – małej grupy chrześcijan.


Będąc w bliskości Boga będziemy wyposażani przez niego we wszystko. On da i odwagę, i mądrość. On będzie prowadził i podpowiadał. Idziemy na wojnę, ale nie idziemy tam sami. Idziemy z Bogiem i po to, by zwyciężać. Przygotuj się.


ks. Zbigniew Paweł Maciejewski


 
Wyszukiwarka

Czas ucieka






wieczność czeka

wschód słońca 02:21 UT,
zachód słońca 18:46 UT
okr. zimowy +1h; okr. letni +2h
Dziś jest: 153 dzień i 24 tydzień r.
do końca roku pozostało 212 dni
Imieniny obchodzą:
Marianna, Marzena, Erazm
Twoje IP: 3.235.75.174
jesteś gościem wyświetlono razy obecnie jest gości
© by Marian Kurtycz
Ostatnia aktualizacja strony
03.02.2018
Witryna powstała 1 maja 2011 r. w dniu beatyfikacji Papieża Jana Pawła II