Szczepan Ryglewicz (24.XII.1894 - 15.VI.1973)

w parafii (1929-1932)


ks. Szczepan Ryglewicz był pierwszym z wikariuszy, których pamiętali jeszcze żyjący do niedawna parafianie.


Szczepan Ryglewicz urodził się 24 grudnia 1894 roku we wsi Dzierzążnia w parafii Skołatowo, jako syn Antoniego i Feliksy z Marszałów. Ochrzczony został 26 grudnia tegoż roku w parafii Gralewo, gdzie rodzice nabyli 45-morgowe gospodarstwo rolne we wsi Cywiny Górne. Szkolę powszechną ukończył na miejscu, do gimnazjum zaś uczęszczał z przerwami w Płońsku. W 1916 roku zgłosił się do Niższego Seminarium Duchownego, mając 22 lata. Spotkał się tam także ze spóźnionym powołaniem nauczyciela T. Dublewskiego i dr Karola Stadnickiego. Święcenia kapłańskie przyjął w Wielką Sobotę, 19 kwietnia 1924 roku z rąk biskupa A. Nowowiejskiego.


Jako neoprezbiter został skierowany do pracy w Płońsku na etacie wikariusza, prefekta oraz kapelana więzienia i szpitala. Po dwóch latach pracy, w 1926 roku został prefektem w Gąbinie. Z dużym zapałem pracował tu z dziećmi i młodzieżą, wprowadzając nowennę do św. Stanisława Kostki. Zorganizował młodzieżowy amatorski zespół aktorski, który występował nie tylko w Gąbinie, ale także w Płocku i Łowiczu.


W 1928 roku został wikariuszem w Sierpcu i tam pięknie prowadził pracę w stowarzyszeniach młodzieży. W latach 1929-1932 był wikariuszem w Zegrzu. W 1932 roku otrzymał probostwo w Ciachcinie, gdzie naprawił plebanię, ogrodził ją, postawił nową stodołę i wozownię, cmentarz grzebalny od strony szosy ogrodził parkanem z siatki drucianej.


W październiku 1936 roku przeniósł się na probostwo do Duninowa, gdzie zastała go wojna 1939 roku. Przez jakiś czas w miarę możliwości sprawował duszpasterstwo.


Aresztowany został 6 października 1941 roku i przewieziony początkowo do klasztoru w Lądzie, 30 października 1941 roku zaś do obozu koncentracyjnego w Dachau, otrzymując numer obozowy 28031. Te cztery lata spędzone w udręce i głodzie przeżył - jak zeznali jego współtowarzysze niedoli - cichy, zrównoważony, głęboko szlachetny wolał więcej z Bogiem rozmawiać niż z ludźmi, kochał modlitwę. Doczekał wyzwolenia obozu 29 kwietnia 1945 roku i powrócił do kraju, osiadając znów w Duninowie.


Zgodnie z życzeniem, jakie wyraził do biskupa Zakrzewskiego, otrzymał 16 lipca 1946 roku probostwo w Grudusku. Była tam ciężka praca. Teren ten w czasie wojny w większości przeznaczony na poligon wojskowy, pozbawiony był zabudowań, kościół zamieniono na magazyn, plebanię na kantynę. Wielu gospodarzy po powrocie z wysiedlenia zaczynało od nowa budować swoje domy i zabudowania. Skromny w wymaganiach ks. Ryglewicz pozyskał sobie uznanie parafian. Dużo zrobił dla przywrócenia porządku w kościele i na plebanii, a także w pracach duszpasterskich, którym szczerze się oddawał. W 1948 roku zelektryfikował kościół i plebanię, odnowił wnętrze kościoła, naprawił ogrodzenie przy plebanii. W maju 1947 roku przyjmował na wizytacji kanonicznej biskupa T. Zakrzewskiego, który wybierzmował 1400 osób. W 1950 roku ks. Ryglewicz odnowił ołtarze, przy wielkim ołtarzu dostawiono wówczas figury św. Józefa i św. Stanisława Kostki, zabezpieczył je i poddał niezbędnej konserwacji.


Po ośmiu latach opuścił Grudusk i od 15 sierpnia 1954 roku objął probostwo w Baboszewie. I tu z energią przystąpił do pracy. Doprowadził parafię do rozkwitu. Jako miłośnik kultu Bożego i esteta przeprowadził remont kościoła, wymalował go oraz ufundował duży obraz św. Urbana, patrona parafii i kościoła, przywrócił jego kult w parafii zaniechany przez poprzednich proboszczów. W latach 1955-1956, przy wydatnej pomocy parafian, wykonano polichromię wnętrza kościoła. Według projektu artysty malarza Władysława Drapiewskiego wykonał ją Henryk Domurat. Wystawił dwa boczne ołtarze dłuta Franciszka Masorza z Rybnika, sprawił dwa dzwony i zradiofonizował kościół. Cieszył się, gdy widział, że parafianie, a zwłaszcza dzieci i młodzież, gromadnie uczęszczają do kościoła. Wzorowo żył ze swoim księdzem wikariuszem, który wspierał go w pracach duszpasterskich. Wybudował także okazały dom parafialny, gdzie oprócz mieszkania dla organisty i kościelnego urządził punkt katechetyczny. W 1965 roku biskup B. Sikorski, stwierdzając wzorowy i przykładny stan parafii, mianował ks. Ryglewicza honorowym kanonikiem kolegiaty pułtuskiej.


W 1969 roku, po 15 latach gorliwej pracy duszpasterskiej, zrezygnował z zajmowanego stanowiska. Napisał wtedy o sobie: "Na drodze swego skromnego życia pragnąłem żyć wiarą, pracą i modlitwą, a z bliźnimi uzgadniać życie i współpracę dla Kościoła i Ojczyzny." Odchodząc z Baboszewa, zostawił parafię we wzorowym porządku. Swoje oszczędności przeznaczył na nowo budujący się kościół w Sypniewie, przy którym, po rezygnacji z probostwa, pozostawał od 1970 r. u miejscowego proboszcza, swego krewnego, ks. prałata R. Tarwackiego.


Rok później ciężko zachorował, przebywał w szpitalu w Makowie i Ostrołęce. Śmierć przyszła z nagła w nocy 13 czerwca 1973 roku w Sypniewie. Pogrzeb odbył się 15 czerwca o godz. 15°°. W wyprowadzeniu zwłok do kościoła wzięło udział przeszło 50 księży. Przemawiał ksiądz kanonik Kowalczyk dziekan Płoński. Mszy świętej koncelebrowanej przewodniczył dziekan Płocki ksiądz prałat Seweryn Wyczałkowski. Po Mszy świętej autobusem przewieziono ciało zmarłego do rodzinnej parafii Gralewo i złożono w grobie rodzinnym.


Inne źródła za datę jego śmierci podają dzień 15 czerwca 1973 roku.


ks. Michał Marian Grzybowski - Duchowieństwo diecezji płockiej, wiek XX, tom1, cz. 2. str. 397-400


ks. Saturnin Wierzbicki - Byli naszymi duszpasterzami


Anna i Marian Kurtyczowie - Zegrze-Wola Kiełpińska. Dzieje parafii i okolic




 
Wyszukiwarka

Czas ucieka






wieczność czeka

wschód słońca 06:35 UT,
zachód słońca 14:24 UT
okr. zimowy +1h; okr. letni +2h
Dziś jest: 347 dzień i 51 tydzień r.
do końca roku pozostało 18 dni
Imieniny obchodzą:
Łucja, Otylia, Eugeniusz
Twoje IP: 54.221.76.68
jesteś gościem wyświetlono razy obecnie jest gości
© by Marian Kurtycz
Ostatnia aktualizacja strony
28.05.2017
Witryna powstała 1 maja 2011 r. w dniu beatyfikacji Papieża Jana Pawła II