Ks. kanonik Witold Stanisław Sujkowski (9.VII.1910 - 2.V.1984)

pełniący nieformalnie obowiązki wikariusza (1.XI.1939-27.III.1940)

wikariusz (27.III.1940 - 27.XI.1940)

(administrator czasu wojny od 27.XI.1940 do IX.1945)


Witold Sujkowski urodził się 9 lipca 1910 roku w Maryninie, w parafii Zegrze z siedzibą w Woli Kiełpińskiej, gdzie rodzice jego Maksymilian i Katarzyna z Łaniewskich mieli średniej wielkości gospodarstwo rolne. Młodość jego upłynęła w latach I wojny światowej, która na mazowszu zostawiła znaczne zniszczenia i zubożyła i tak już ubogi kraj. Wychowywali go rodzice, którzy sprowadzili z Warszawy nauczyciela dla swoich dzieci. Przez rok uczęszczał do szóstej klasy Szkoły Powszechnej w Radzyminie, siódmą zaś skończył w pobliskim Serocku. Mając 13 lat, wstąpił do czwartej klasy gimnazjum w Wyszkowie, gdzie był rok, następnie przeniósł się do Liceum św. Stanisława Kostki w Płocku. Choroba oczu i leczenie podjęte w Warszawie przeszkodziły mu na okres roku w kontynuowaniu zajęć szkolnych. Po otrzymaniu matury w 1929 roku wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Płocku i ukończył je, przyjmując święcenia kapłańskie 15 czerwca 1935 roku w bazylice katedralnej płockiej z rąk abp Antoniego Juliana Nowowiejskiego.


Od lipca rozpoczął pracę duszpasterską na wikariacie w Wólce Mławskiej jako prefekt szkół powszechnych u gorliwego i światłego księdza Ignacego Krajewskiego, byłego wikariusza parafii Zegrze. Po dwóch latach pracy przeniesiony został do Ligowa, gdzie przez rok gorliwie pracował jako wikariusz. Od l sierpnia 1938 roku był prefektem szkół powszechnych w Różanie nad Narwią. Pracy tej z zapałem i umiejętnością oddawał się do czasu wybuchu Ii wojny światowej


Z tak zwanej ucieczki trwającej kilkanaście dni we wrześniu 1939 roku powrócił do rodzinnego domu w Maryninie, gdzie przez kilka miesięcy przebywał. Od listopada 1939 roku do marca 1940 roku pełnił obowiązki wikariusza w parafii Zegrze, mieszkając u rodziców, zaś 27 marca tegoż roku otrzymał od Arcybiskupa Nowowiejskiego formalną nominację na to stanowisko u księdza kanonika Ludomira Lissowskiego.


Gdy w październiku 1940 roku ksiądz Ludomir Lissowski ścigany przez gestapo musiał uciekać z terenu parafii i przeniósł się do Generalnej Guberni, ksiądz Witold Sujkowski 27 listopada otrzymał nominację na administratora parafii Zegrze. Starał się gorliwie spełniać wszystkie obowiązki i posługi, jakie w tym czasie można było sprawować. 8 września 1944 roku gdy front zbliżał się do Wisły, został wraz z parafianami ewakuowany. Wrócił 17 stycznia 1945 roku zaraz po przejściu frontu i od razu zabrał się do koniecznych prac i remontów przy kościele i zabudowaniach parafialnych.


We wrześniu tegoż roku zwolniony został z obowiązków administratora w Zegrzu i otrzymał nominację na pierwszego wikariusza w Ciechanowie. Był tam tylko dwa miesiące. 7 listopada tegoż roku ksiądz St. Figielski, Administrator Apostolski, napisał do księdza Witolda: "Znając gorliwość księdza w pracy duszpasterskiej wykazaną w odbudowie zniszczonej przez działania wojenne parafii Zegrze, niniejszym mianujemy go wikariuszem parafii Przasnysz". W Przasnyszu u księdza dziekana J. Piekuta pracy było bardzo dużo, był remont kościoła, zabudowań, sprawianie nowych szat liturgicznych, organizowanie duszpasterstwa, praca nauczyciela w szkole, praca charytatywna itp. Ksiądz Sujkowski pracował ofiarnie. I tu nie żałował ks. Sujkowski swoich sił i zdolności. Jednak w styczniu na skutek przepracowania prosił o zmianę. W lipcu 1946 roku otrzymał samodzielną placówkę duszpasterską jako proboszcz w Krasnem.


Do czasów II wojny światowej parafia w Krasnem uchodziła za jedną z lepszych w diecezji, m. in. dlatego, ze zamieszkiwali tam dawni dziedzice tychże dóbr hrabiowie Krasińscy, którzy w parafialnym kościele stworzyli swoistą nekropolię tegoż rodu. Oni to przez wieki byli kolatorami i dobrodziejami Kościoła i proboszczów. W czasie wojny w pałacu Krasińskich-Czartoryskich rezydował gaulajter ciechanowskiego okręgu. Uciekając przed frontem, kazał ją zniszczyć, co też nastąpiło.


Zabytkowy kościół parafialny wymagał remontów, toteż nowy proboszcz i parafianie nie szczędzili sił w pracy nad przywróceniem mu dawnego blasku. Do większych prac należy zaliczyć położenie dachu na kościele, odwodnienie świątyni i ogrzanie jej centralnym ogrzewaniem oraz gruntowne odnowienie. Ksiądz proboszcz sprawił nadto wiele szat i paramentów liturgicznych, pobudował organistówkę.


Jednak jego pasją było duszpasterstwo. Żywy, bezpośredni kontakt z wiernymi uważał za sprawę najważniejszą, toteż nie stronił od parafian dorosłych, młodzieży i dzieci. Potrafił trafić do każdego, chociaż jako duszpasterz stawiał sobie i innym wysokie wymagania. Aby być ciągle zorientowanym w aktualnych sprawach kościoła, kupował wiele książek z dziedziny filozofii, teologii, katechetyki, ascetyki, które pilnie studiował, a prawdy tam zawarte w sposób jasny, przystępny i zrozumiały przedstawiał w kazaniach i naukach parafialnych. Chętnie głosił nauki rekolekcyjne. Sumiennie spełniał przez lata całe obowiązek nauczania religii w szkole, a potem w punktach katechetycznych. Lubił uczyć i robił to dobrze, choć w ostatnich latach sprawiało mu to już sporo trudności. Chętnie brał udział w różnych zjazdach i szkoleniach organizowanych dla kapłanów. Korzystał tam z różnych nowych metod i spostrzeżeń, które wprowadzał na teren swojej parafii.


Od 1964 roku był dekanalnym wizytatorem nauki religii, zaś od 1972 roku był ojcem duchownym dla kapłanów dekanatu makowskiego. W uznaniu zasług, w październiku 1961 roku, został odznaczony godnością kanonika. Został także odznaczony przywilejem Rokiety i Mantoletu. W 1973 roku wszedł w skład Rady Kapłańskiej Diecezji Płockiej.


Ksiądz Witold Sujkowski należał do księży, którzy cenili sobie bardzo mocno godność kapłańską. Dlatego bardzo bolał, słysząc nie najlepsze wieści o konfratrach, Starał się w miarę swoich możliwości zaradzić. Był człowiekiem pogodnym, wesołym, towarzyskim. Z umiarem korzystał z przyjemności zielonego stolika i spotkań sąsiedzkich. Zawsze jednsk na pierwszym miejscu stawiał i widział dobro Kościoła, gotów był ponieść dla niego różne ofiary.


Jesienią 1983 roku przeszedł ciężką operację żołądka. Choroba nowotworowa wyniszczyła jego organizm, powoli przygotowywał się do zakończenia swojego ziemskiego bytowania. Po kilkumiesięcznej ciężkiej chorobie zmarł na plebani w Krasnem 2 maja 1984 roku.


W uroczystościach pogrzebowych, które zgromadziły ogromne rzesze wiernych z całej parafii i przeszło 100 księży, uczestniczyło 3 biskupów: Bogdan Sikorski - ordynariusz płocki, Jan Wosiński - biskup pomocniczy oraz Jan Gałecki - biskup pomocniczy diecezji Szczecińsko-Kamieńskiej pochodzący z parafii Krasne. Słowo Boże podczas koncelebrowanej Mszy świętej, za spokój duszy księdza kanonika Sujkowskiego, wygłosił ksiądz prałat S. Soszyński z Drobina. Ciało długoletniego proboszcza spoczęło na miejscowym cmentarzu. Została po nim dobra pamięć wiernego kapłana.


Na podstawie


Anna i Marian Kurtyczowie "Zegrze-Wola Kiełpińska. Dzieje parafii i okolic"


MPP 70 (1985) nr 4, str. 139-141


ks. Michał Marian Grzybowski - Duchowieństwo diecezji płockiej, wiek XX, tom 1; cz. 1; str. 506-508,





 
Wyszukiwarka

Czas ucieka






wieczność czeka

wschód słońca 06:35 UT,
zachód słońca 14:24 UT
okr. zimowy +1h; okr. letni +2h
Dziś jest: 347 dzień i 51 tydzień r.
do końca roku pozostało 18 dni
Imieniny obchodzą:
Łucja, Otylia, Eugeniusz
Twoje IP: 54.221.76.68
jesteś gościem wyświetlono razy obecnie jest gości
© by Marian Kurtycz
Ostatnia aktualizacja strony
28.05.2017
Witryna powstała 1 maja 2011 r. w dniu beatyfikacji Papieża Jana Pawła II